Czasopismo

Czarna księga trzech lat rządów PiS - archiwum

Widok:
Na stronie:
Eprasa

Czarna księga PiS. Nr 1 nr 3/2018Czarna księga PiS. Nr 1 nr 3/2018

Data wydania: 06.12.2018

Lektura dla każdego świadomego obywatela bez względu na jego polityczne sympatie. Niemal każdego tygodnia władza podkręca ogień pod paleniskiem. Polska demokracja gotuje się coraz bardziej. „Czarna księga” „dobrej zmiany” to szokowe wskazanie termometru. Chodzi o to, by nie przywyknąć do wysokich temperatur – do deprawacji życia publicznego, by – jak mawiał Stefan Kisielewski – nie „zacząć się urządzać w d...”.

Czarna księga PiS. Nr 1 nr 3/2018 Wydawca: Agora SA Data wydania: 2018-12-06 zobacz inne numery MOBI + EPUB + PDF

Lektura dla każdego świadomego obywatela bez względu na jego polityczne sympatie. Niemal każdego tygodnia władza podkręca ogień pod paleniskiem. Polska demokracja gotuje się coraz bardziej. „Czarna księga” „dobrej zmiany” to szokowe wskazanie termometru. Chodzi o to, by nie przywyknąć do wysokich temperatur – do deprawacji życia publicznego, by – jak mawiał Stefan Kisielewski – nie „zacząć się urządzać w d...”.

Eprasa

Czarna księga trzech lat... 1/2018Czarna księga trzech lat rządów PiS nr 1/2018

Data wydania: 17.10.2018

Lektura dla każdego świadomego obywatela bez względu na jego polityczne sympatie. Niemal każdego tygodnia władza podkręca ogień pod paleniskiem. Polska demokracja gotuje się coraz bardziej. „Czarna księga” „dobrej zmiany” to szokowe wskazanie termometru. Chodzi o to, by nie przywyknąć do wysokich temperatur – do deprawacji życia publicznego, by – jak mawiał Stefan Kisielewski – nie „zacząć się urządzać w d...”.

Czarna księga trzech lat rządów PiS nr 1/2018 Wydawca: Agora SA Data wydania: 2018-10-17 zobacz inne numery MOBI + EPUB + PDF

Lektura dla każdego świadomego obywatela bez względu na jego polityczne sympatie. Niemal każdego tygodnia władza podkręca ogień pod paleniskiem. Polska demokracja gotuje się coraz bardziej. „Czarna księga” „dobrej zmiany” to szokowe wskazanie termometru. Chodzi o to, by nie przywyknąć do wysokich temperatur – do deprawacji życia publicznego, by – jak mawiał Stefan Kisielewski – nie „zacząć się urządzać w d...”.