Publicystyka, literatura faktu

Audiobook

Jadąc do Babadag

Współtwórca:
Jacek Kiss (lektor)
Wydawca:
Nagroda:
Format:
21,89 zł
Skonfiguruj szybki zakup Do schowka

Jadąc do Babadag - Opis

Opowieść o gorszej i brzydszej części Europy. Zapuszczają się tam włóczędzy i ryzykanci, spragnieni autentyczności, pasji oraz historii, których nie wymyśliłby nawet najbardziej pomysłowy pisarz.

„Jadąc do Babadag” to książka o podróży przez zapomnianą Europę. Słowacja, Węgry, Rumunia, Słowenia, Albania, Mołdawia i oczywiście Polska – do tych krajów dociera autor. Samochodem, pociągiem autostopem. Jednocześnie odbywa podróż w głąb świadomości mieszkańca tej części Europy, która zawsze była uważana za gorszą, zapóźnioną, prymitywną i zacofaną.
Andrzej Stasiuk ogląda te kraje w sposób pozbawiony kompleksów. Czasami ma się nawet wrażenie, że to jedyne kraje na ziemi, co pozwala uniknąć nudnych i jałowych porównań z Zachodem bądź Wschodem. „Jadąc do Babadag” to książka przygodowa i podróżnicza. Nie tylko w sensie geograficznym, ale także – a może przede wszystkim – duchowym.

„To nie są okoliczności, w których mogłaby rozwinąć się bardziej skomplikowana akcja, tam najwyżej czasem jakby na coś się zanosiło, ale nic z tego nie wynika. Brak zewnętrznego następstwa wydarzeń znakomicie rekompensuje «fabuła wyobraźni», ciągłość jednego sposobu patrzenia, równy rytm pięknej frazy”.

Paweł Gołoburda, „Lampa”

„«Jadąc do Babadag» otwiera przypomnienie wędrówek Stasiuka po Polsce z początku lat 80., a zamyka opis wyjazdu do Solca. Wewnątrz tej wyrazistej ramy pisarz pomieścił impresje – albo lepiej: fotografie prozą – z podróży po krajach Europy Środkowej. Są to podróże zaiste paradoksalne”.

Robert Ostaszewski, „Tygodnik Powszechny”

Jadąc do Babadag - Informacje szczegółowe

Miejsce i rok wydania:
Wołowiec 2012
Rodzaj publikacji:
Język publikacji:
Rok pierwszej publikacji książkowej:
2004
ISBN:
978-837-536-416-3
Czas nagrania:
11:32:14
Zabezpieczenie:
Liczba plików do pobrania:
15 (mp3)
Rozmiar plików do pobrania:
mp3 391,99 MB

Jadąc do Babadag - Opinie i Komentarze

Czternaście esejów na nieco więcej niż trzystu stronach. Trzy piękne fotografie, z czego dwie na okładkach. Tytułowy esej, chyba najdłuższy, ostatni, zostawiony czytelnikowi na deser. Nagroda Nike w 2005 roku. Eseje drukowane we fragmentach w „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym”. Anonse w prasie codziennej i literackich pismach. Nie można było nie kupić. Nie można było nie przeczytać. Ale czy zachwyca? Jak może zachwycać, jeżeli nie zachwyca? Wychodzę na ignoranta, jeżeli powiadam, że nuży? Ale jak mogę tak nie powiedzieć, jeżeli po „Dojczlandzie” i „Fado” trzymam w ręku ich replikę, klon? Tak, wiem, zacząłem czytać nie w tej kolejności, co trzeba. Ale to te same konstrukcje w treści, ta sama apoteoza południowo-wschodniej części Europy. Może nawet nadmierny zachwyt? Za wielkie uczucia. A może odbieram to, jako próby autora wywołania w czytelniku silnego wrażenia, przekonania go do dołączenia się do zachwytów Stasiuka nad tym, co on uwielbia? Staram się być obiektywny, ale miotam się między wrażeniem epatowania mnie nieznanym (takie ludzkie: nieznane, więc niechciane, wręcz wrogie!), a poczuciem zainteresowania wzbudzonym treścią i zrozumienia miłości Stasiuka. Bo Stasiuk kocha świat i ludzi. Tak się zdarzyło nieszczęśliwie lub szczęśliwie, że kocha akurat Ukrainę, Mołdawię, Słowację, Węgry, Słowenię, Rumunię, Albanię. Porusza się gdzieś tam przez grzbiety Karpat, schodząc w te południowo-wschodnie wyżyny, stepy, równiny, niziny, zaczynając od polskich Bieszczad, a kończąc aż w Grecji… Stawiając sobie nieprzekraczalną granicę, ba! jakąś nowoczesną żelazną kurtynę przed Europą Zachodnią: Hiszpanią, Francją, Holandią, Włochami, Austrią, Szwajcarią, całą Skandynawią. Czy słusznie? Gdyby się głębiej zastanowić i znaleźć powody zachwytu na przykład nad Mołdawią, to trudno się zgodzić nad brakiem uczuć w stosunku do Włoch. Dlaczego właściwa Stasiukowi jest apoteoza Bałkan i Karpat a nie Alp? Jeżeli podnieca się ugrofińskimi przemytnikami z Węgier, to, dlaczego nie wybiera się w podróż do Finlandii? Skąd czułe opisy Romów bałkańskich, a nie Basków? Tyle tych „dlaczego”. Dlaczego bliżej Stasiukowi do Dojczlandu, który stawia prawie na równi z karpacką słowiańszczyzną, a nie jedzie za gastarbeiterami i złodziejami samochodów dalej, do Holandii, Belgii, Francji? Dlaczego nie pisze o Polakach, Romach, Ukraińcach myjących się w paryskich fontannach i zbierających szpinak w Hiszpanii? Miłość jest dziwna, niezrozumiała, szalona… Eh, powiedzcie sami, co jest na węgierskiej prowincji takiego, czego nie ma na prowincji francuskiej? Co jest tuż za przejściem polsko-ukraińskim, czego nie znajdziemy na głębokiej Suwalszczyźnie? Co jest w Babadag, Konstancy, Wale Trajana, czego nie ma na przykład w Sejnach (ciekawe, czy odremontowali synagogę?), skąd w któreś upalne lato końca lat dziewięćdziesiątych też „Gdyby tu wysiąść, zabrakłoby sił, by wyjechać”. Zatem co jest takiego wspaniałego w krajobrazie z „parterowymi chałupami zagrzebanymi w upale, z wynędzniałymi osłami, z przedwiecznym wzrokiem starych kobiet w czerni, wpatrzonych w pylistą pustkę”. Czy, żeby to zobaczyć trzeba jechać setki, tysiące kilometrów? Własnym samochodem w strachu o benzynę, olej. Autostradami lub polnymi prawie, że drogami, wypatrując zmęczonymi oczami przydrożnej oberży, gdzie niekoniecznie przyda się wyuczony w szkole angielski bądź niemiecki? Albo autostopem, zastanawiając się nad skutkami odezwania się słowem do miętolącego w ustach niebanderolowane marlboro śmierdzącego przemytnika, czy wygolonego na łyso osiłka w czarnych okularach z napisem „adidas” w prawym dolnym rogu lewego lustrzanego szkła… Czy może z rozdygotanym ze strachu przyjacielem w rozklekotanym autobusie, zbliżającym się do granicznego przejścia w kraju, którego tak naprawdę nie ma? I po co jechać? Hotele, w których nie dają zasnąć upał, wszy i pluskwy. Ulice, którymi nie dają przejść żebrzące o monety najsprytniejsze pod słońcem dzieci. A może to knajpka, gdzie przy najlepszej z kaw można zapatrzyć się na przeciągające asfaltem, brukiem, wśród kurzu jezdni-ulicy krowy, kozy, wozy? Może wzrok przyciągnie czarny mercedes spod niemieckiej igły, ściągnięty nocą z Monachium na przykład? Mercedes, z którego wysiądzie w świetle dnia, w otoczeniu różowych landrynek, w rytmie zapomnianego u nas disco-polo, wytatuowany złoty jegomość? Stasiukowi nie brakuje odwagi, żeby tak jeździć, tak obserwować. Nie brakuje odwagi, żeby stanąć oko w oko z brudem, wirusami kapiącymi z kranu, żeby nie odwracać wzroku od czarnego mercedesa. To odwaga czy miłość, żeby do takiej kawiarenki jechać kilometrów tysiące, a nie przejść kilka kroków przez ulicę we własnym małym miasteczku? Na początku autor próbuje to jakoś wytłumaczyć: „Przypominam sobie te dawne czasy, gdy tak wielu wyruszało w drogę, wymawiając nazwy dalekich miast, które brzmiały jak zaklęcia – Paryż, Londyn, Berlin, Nowy Jork, Sydney… Dla mnie to były miejsca na mapie, czerwone albo czarne punkty zagubione wśród zielonych i błękitnych bezkresów”. Nieletni podróżnik po mapie zatem. Więc dlaczego nie pokochał Montmartu, Dzielnicy Łacińskiej, widoku Big Bena z jakiejś knajpy? Dlaczego te metropolie nie skusiły go neonami? Dlaczego zafascynowała go „słowacka dwusetka”, urzekając go w ten oto sposób: „Czerwone płomyki wzdłuż Dunaju zaczynają trawić papier, ogień wychodzi z Wojwodiny, wychodzi z Banatu i wtacza się na Nizinę Węgierską, zagarnia Siedmiogród, by w końcu przelać się przez krawędź Karpat”. To nie neony wielkich miast trawią duszę autora. To nie wieżowce kuszą, ale zaklęte czerwone płomyki hipnotyzują jego oczy i prowadzą przez wierzchołki Karpat. A prowadzą chociażby śladami Emila Ciorana, który jest dla niego swoistym mentorem, prapoczątkiem karpackiej miłości, co chyba wyjaśnia cytat właśnie z Ciorana: „»Mój kraj! Za wszelką cenę chciałem się z nim związać – i nie miałem z czym. Ani w jego teraźniejszości, ani w czasie przeszłym nie znajdowałem niczego rzeczywistego. (…) Moja miłosna i obłąkana nienawiść nie miała, by tak rzecz, obiektu;«”. Więc te podróże okazują się także szlakiem literackim: „To było Răşinari, miejsce urodzin i pierwszych dziesięciu lat Emila Ciorana”. Ale jakże ten cytat jest znamienny. Nie pcha się Stasiuk do muzeów, pod pomniki, co sam podkreśla: „(…) nas nie interesowały zabytki. Chcieliśmy oglądać stare kobiety siedzące przed domami na głównej ulicy”. Nie podpiera się przewodnikiem. Szuka w swoich fascynacjach literackich miejsc zapomnianych, na starych mapach dróg nieznanych. I stamtąd przywozi nieprawdopodobne wręcz opisy. Sceny jakby uwiecznione w przedwojennym kinematografie: „Dzisiaj naprzeciwko mego domu czterech mężczyzn zrywało drewno. Wyciągali na skraj lasu pojedyncze świerkowe pnie. Potem, gdy zebrały się trzy, cztery sztuki, ładowali kłody na rozciągnięty wóz. Pracowali jak zwierzęta – wolno, monotonnie, wykonując te same czynności i gesty co sto i dwieście lat temu. Zjazd był długi i stromy. Wczepieni w kłonice, powstrzymywali bieg pojazdu. Zablokowane hamulce, koła ślizgały się w mokrej glinie. Okutani w zniszczone kufajki i kapoty, wyglądali jak ulepieni z ziemi. Padał deszcz. Z rzeczy, które różniły ich od ojców, dziadków i pradziadków, mieli spalinową szwedzką piłę i jednorazowe zapalniczki. No i wóz miał gumowe koła. Cała reszta pozostawała niezmieniona od dwustu, może trzystu lat. Ich zapach, wysiłek, stęknięcia, ich istnienie wypełniały formę trwającą od niepamiętnych czasów. Byli tak samo pradawni jak dwa gniade konie w zaprzęgu. Wokół nich rozciągała się stara jak świat teraźniejszość. O zmierzchu skończyli i odjechali. Ich ubrania parowały tak samo jak grzbiety zwierząt”. Ten zbiór esejów tworzą takie właśnie opisy. Dorzuca do tego na każdym kroku krajobrazy Karpat, południowej Słowiańszczyzny, z soczystymi wyrażeniami, pełne porównań, metafor, epitetów. Z jednej strony wydają się one, owe krajobrazy i scenki, czarnobiałe, właśnie jakby z dawnego kinematografu, z drugiej, dzięki bardzo obrazowemu językowi autora, stają się aż do bólu kolorowe. Czasami ma się wrażenie, że Stasiuk patrzy na nie oczyma zaopatrzonymi w jakieś przedziwne okulary, pozwalające dostrzec to, czego nie potrafi zwykły turysta, podróżnik, człowiek… A te okulary zaopatrzone są w mechanizmy, które dorzucają historię. Historię, czy też nieznane historyjki. Ale nie! Coś tam w umyśle czytelnika kiełkuje. Informacja z jakieś nie do końca dozwolonej lektury? Krótka notka prasowa? Ale nie tylko wspomnieniami z historii demoludów Stasiuk nas raczy. Wplata opowieści z Austro-Węgier, których bohaterami są nieznane czytelnikowi postacie, ale tak ważne dla regionu: „Tak samo musiało być w karczmie Żyda Semka w Siedliskach w 1846 roku 20 lutego”.

Zatem zachwyca. Zachwyca krainami, gdzie „ludzie nie podnoszą głosu bez potrzeby ani nie wykonują gwałtownych ruchów”. Zachwyca opisami krajobrazów, „żywymi” fotografiami scen prosto z ulicy, szosy, pola, pociągu, stacji kolejowej, plebanii, sklepu. Zachwyca szczegółami, drobiazgami w opisywanych twarzach, garderobie, gdzie zwraca uwagę czytelnika na złote kolczyki w cygańskich uszach, czarne kapelusze. Zachwyca drobiazgami, nad którymi nikomu nie przyszłoby do głowy się pochylić choć przez chwilę: „Węgierskie bilety kolejowe są piękne. Przypominają małe banknoty”. Ach! Należy także zwrócić uwagę na właściwy Stasiukowi soczysty język, który na szczęście pasuje do opisywanych scen czy rozmów: „Siedemdziesiąt lat jak psu w dupę”. Oczywiście są także sceny ze Stasiukiem w roli głównej. Z reguły śmieszne, w których autor nie kamufluje swojej niewiedzy, strachu, zmieszania. Jest nam wówczas bardzo bliski. Może to trochę tak specjalnie dla czytelnika? Pokazuje nam, że nie ma się czego bać, że można wybrać się w taką podróż, że sobie poradzimy, tak jak on. Zbliża nam tę Mołdawię, Naddniestrze, Albanię. Wręcz wmawia, że i tam powinniśmy się poczuć jak u siebie. Że nie tylko Londyn, Paryż, Madryt. Że to też Europa. Bardzo, bardzo bliska. Może trochę z nas kpi, że nagle, po wejściu do Unii Europejskiej poczuliśmy się bardziej Francuzami, a powinniśmy może Rumunami?

Ileż podziękowań trzeba złożyć Andrzejowi Stasiukowi, że nie pisze o tej innej Europie jak o swoistej cepelii. Że to nie wyprawa quasi-etnograficzna. Ani przewodnik po muzeach. Wybaczyć mu też trzeba tę drobną kpinę z czytelnika, która chyba ma na celu usunąć uczucie strachu przed „dzikimi” krajami Europy? Więc „Jadąc do Babadag” zachwyca czy nie zachwyca?
więcej...

Podobne publikacje

Audiobook

Biała gorączkaBiała gorączka

Jacek Hugo-Bader

W tym tekście słowo „wódka” pada 17 razy, słowo „miłość” – tylko raz. Oto „Biała gorączka” Jacka Hugo-Badera w dźwiękowej wersji, przeczytanej przez samego autora.

W tym tekście słowo „wódka” pada 17 razy, słowo „miłość” – tylko raz. Oto „Biała gorączka” Jacka Hugo-Badera w dźwiękowej wersji, przeczytanej przez samego autora.

Audiobook

Sen pod baobabemSen pod baobabem

Tadeusz Biedzki

Od dwudziestu lat podróżuje z plecakiem po świecie. Fascynuje go egzotyka Trzeciego Świata. Czarny Ląd zna jak własną kieszeń. Oto zbiór jego reportaży w świetnej interpretacji Leszka Filipowicza.

Od dwudziestu lat podróżuje z plecakiem po świecie. Fascynuje go egzotyka Trzeciego Świata. Czarny Ląd zna jak własną kieszeń. Oto zbiór jego reportaży w świetnej interpretacji Leszka Filipowicza.

Audiobook

Gasnące ognieGasnące ognie

Antoni Ferdynand Ossendowski

Posłuchaj klasyki literatury podróżniczej. Ferdynand Ossendowski, jeden z najbardziej poczytnych pisarzy międzywojnia – i to nie tylko w Rzeczpospolitej – zaprasza na wędrówkę po miejscach narodzin trzech wielkich religii.

Posłuchaj klasyki literatury podróżniczej. Ferdynand Ossendowski, jeden z najbardziej poczytnych pisarzy międzywojnia – i to nie tylko w Rzeczpospolitej – zaprasza na wędrówkę po miejscach narodzin trzech wielkich religii.

Audiobook

Atlantyk – PacyfikAtlantyk – Pacyfik

Melchior Wańkowicz

Pierwsza część amerykańskiego tryptyku podróżniczego Melchiora Wańkowicza. Kapitalne poczucie humoru, gawędziarski styl, świetna interpretacja to prawdziwa uczta dla fanów literatury czytanej.

Pierwsza część amerykańskiego tryptyku podróżniczego Melchiora Wańkowicza. Kapitalne poczucie humoru, gawędziarski styl, świetna interpretacja to prawdziwa uczta dla fanów literatury czytanej.

Audiobook

Życie seksualne kanibaliŻycie seksualne kanibali

J. Maarten Troost

Wizja rzucenia wszystkiego i wyjechania na kraniec świata wydawała się Maartenowi niezwykle romantyczna. Powinien być jednak mądrzejszy... Jedna z najbardziej oryginalnych książek podróżniczych ostatnich lat, a według CNN jedna z najzabawniejszych książek podróżniczych w historii. Rzeczywiście bawi do łez.

Życie seksualne kanibali J. Maarten Troost Lektor: Tomasz Sobczak Wydawca: Biblioteka Akustyczna MP3 (w wersji papierowej 320 stron)

Wizja rzucenia wszystkiego i wyjechania na kraniec świata wydawała się Maartenowi niezwykle romantyczna. Powinien być jednak mądrzejszy... Jedna z najbardziej oryginalnych książek podróżniczych ostatnich lat, a według CNN jedna z najzabawniejszych książek podróżniczych w historii. Rzeczywiście bawi do łez.

Audiobook

Drugi raz dookoła świataDrugi raz dookoła świata

Krzysztof Baranowski

Wspomnienia znanego żeglarza i podróżnika z drugiego samotnego rejsu dookoła świata – emocjonująca książka o podejmowaniu nowych wyzwań i walce z własnymi słabościami.

Wspomnienia znanego żeglarza i podróżnika z drugiego samotnego rejsu dookoła świata – emocjonująca książka o podejmowaniu nowych wyzwań i walce z własnymi słabościami.

Audiobook

Świat równoległyŚwiat równoległy

Tomek Michniewicz

Osiem reportaży z podróży po zakątkach dalekich i bliskich. Osiem opowieści o ludziach i miejscach, które wydaje nam się, że znamy. Ale to tylko nasze mniemanie...

Osiem reportaży z podróży po zakątkach dalekich i bliskich. Osiem opowieści o ludziach i miejscach, które wydaje nam się, że znamy. Ale to tylko nasze mniemanie...

Audiobook

Zaginione miasto ZZaginione miasto Z

David Grann

Fascynująca historia pułkownika Percy’ego Fawcetta, który latami niestrudzenie poszukiwał amazońskiego Eldorado. Wspaniały reportaż o determinacji graniczącej z szaleństwem i okrutnej przyrodzie, która daje odpór pragnieniom człowieka, i zarazem oszałamiająca opowieść dziennikarza z XXI w. o pasji podróżnika sprzed 100 lat. W 2016 r. na podstawie książki Davida Granna powstał film w reżyserii Jamesa Graya z Charliem Hunnamem w roli głównej.

Fascynująca historia pułkownika Percy’ego Fawcetta, który latami niestrudzenie poszukiwał amazońskiego Eldorado. Wspaniały reportaż o determinacji graniczącej z szaleństwem i okrutnej przyrodzie, która daje odpór pragnieniom człowieka, i zarazem oszałamiająca opowieść dziennikarza z XXI w. o pasji podróżnika sprzed 100 lat. W 2016 r. na podstawie książki Davida Granna powstał film w reżyserii Jamesa Graya z Charliem Hunnamem w roli głównej.

Audiobook

Lady AustraliaLady Australia

Marek Tomalik

Rzecz o Australii, o jej Duchu, o jej Ruchu, o Śnieniu, o Lśnieniu. Być może o sednie sprawy. Także o tym, co się dzieje, kiedy z zewnątrz wchodzi się w ten świat. Zanurz się w dziki, metafizyczny interior i doceń surowe piękno Australii.

Rzecz o Australii, o jej Duchu, o jej Ruchu, o Śnieniu, o Lśnieniu. Być może o sednie sprawy. Także o tym, co się dzieje, kiedy z zewnątrz wchodzi się w ten świat. Zanurz się w dziki, metafizyczny interior i doceń surowe piękno Australii.

Ebook

DojczlandDojczland

Andrzej Stasiuk

Andrzej Stasiuk, autor reportażu „Jadąc do Babadag” wyróżnionego Nagrodą Literacką „Nike”, zabiera czytelników w kolejną podróż – tym razem po kraju naszych zachodnich sąsiadów.

Dojczland Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB

Andrzej Stasiuk, autor reportażu „Jadąc do Babadag” wyróżnionego Nagrodą Literacką „Nike”, zabiera czytelników w kolejną podróż – tym razem po kraju naszych zachodnich sąsiadów.

Ebook

DuklaDukla

Andrzej Stasiuk

Jak wygląda życie według Andrzeja Stasiuka? Właśnie tak, jak przedstawia je w tej książce, niespiesznej opowieści o poszukiwaniu własnego miejsca. „Dukla” zachwyci wszystkich miłośników jego prozy.

Dukla Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB

Jak wygląda życie według Andrzeja Stasiuka? Właśnie tak, jak przedstawia je w tej książce, niespiesznej opowieści o poszukiwaniu własnego miejsca. „Dukla” zachwyci wszystkich miłośników jego prozy.

Ebook

Moja EuropaMoja Europa

Jurij Andruchowycz

Czym jest dzisiaj Europa Środkowa? Czy istnieje naprawdę, czy też jest tylko mitem? O swojej Europie opowiadają dwaj wybitni autorzy współcześni – ukraiński i polski. Jak ją przedstawiają...?

Czym jest dzisiaj Europa Środkowa? Czy istnieje naprawdę, czy też jest tylko mitem? O swojej Europie opowiadają dwaj wybitni autorzy współcześni – ukraiński i polski. Jak ją przedstawiają...?

Ebook

GrochówGrochów

Andrzej Stasiuk

Cztery opowiadania o śmierci – zwyczajnej, nieuniknionej, nierozerwalnie związanej z życiem – i pamięci, która po nas zostaje jako jedyny dowód naszego istnienia.

Grochów Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB

Cztery opowiadania o śmierci – zwyczajnej, nieuniknionej, nierozerwalnie związanej z życiem – i pamięci, która po nas zostaje jako jedyny dowód naszego istnienia.

Audiobook

GrochówGrochów

Andrzej Stasiuk

Cztery opowiadania o śmierci – zwyczajnej, nieuniknionej, nierozerwalnie związanej z życiem – i pamięci, która po nas zostaje jako jedyny dowód naszego istnienia.

Cztery opowiadania o śmierci – zwyczajnej, nieuniknionej, nierozerwalnie związanej z życiem – i pamięci, która po nas zostaje jako jedyny dowód naszego istnienia.

Ebook

Biały krukBiały kruk

Andrzej Stasiuk

Bieszczadzkie lasy i połoniny, a wśród nich grupa wędrujących mężczyzn. Czego szukają w tym górskim krajobrazie? Czy wszyscy powrócą z tej podróży?

Biały kruk Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB

Bieszczadzkie lasy i połoniny, a wśród nich grupa wędrujących mężczyzn. Czego szukają w tym górskim krajobrazie? Czy wszyscy powrócą z tej podróży?

Ebook

Mury HebronuMury Hebronu

Andrzej Stasiuk

Mocny debiut literacki, który zapewnił Andrzejowi Stasiukowi osobne miejsce w polskiej literaturze. Brutalny, naturalistyczny obraz uwięzienia w celi i we własnym umyśle.

Mury Hebronu Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB + PDF

Mocny debiut literacki, który zapewnił Andrzejowi Stasiukowi osobne miejsce w polskiej literaturze. Brutalny, naturalistyczny obraz uwięzienia w celi i we własnym umyśle.

Ebook

TaksimTaksim

Andrzej Stasiuk

Wiele jest historii w tej jednej, niepozornej książeczce. Nie brakuje w niej ani wątków sensacyjnych, ani miłosnych, ani całkiem poważnej analizy społeczeństwa masowego i globalistycznej gospodarki.

Taksim Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB

Wiele jest historii w tej jednej, niepozornej książeczce. Nie brakuje w niej ani wątków sensacyjnych, ani miłosnych, ani całkiem poważnej analizy społeczeństwa masowego i globalistycznej gospodarki.

Audiobook

TaksimTaksim

Andrzej Stasiuk

Wiele jest historii w tej jednej, niepozornej książeczce. Nie brakuje w niej ani wątków sensacyjnych, ani miłosnych, ani wnikliwej analizy współczesnych procesów rządzących światową gospodarką.

Wiele jest historii w tej jednej, niepozornej książeczce. Nie brakuje w niej ani wątków sensacyjnych, ani miłosnych, ani wnikliwej analizy współczesnych procesów rządzących światową gospodarką.

Ebook

WschódWschód

Andrzej Stasiuk

Najnowsza książka Andrzeja Stasiuka. Utkana z autobiograficznych wątków opowieść o tęsknocie, pragnieniu i strachu. O tym, jak umyka przestrzeń, a powraca pamięć.

Wschód Andrzej Stasiuk Wydawca: Czarne MOBI + EPUB

Najnowsza książka Andrzeja Stasiuka. Utkana z autobiograficznych wątków opowieść o tęsknocie, pragnieniu i strachu. O tym, jak umyka przestrzeń, a powraca pamięć.

Audiobook

GrochówGrochów

Andrzej Stasiuk

Cztery opowiadania o śmierci – zwyczajnej, nieuniknionej, nierozerwalnie związanej z życiem – i pamięci, która po nas zostaje jako jedyny dowód naszego istnienia.

Cztery opowiadania o śmierci – zwyczajnej, nieuniknionej, nierozerwalnie związanej z życiem – i pamięci, która po nas zostaje jako jedyny dowód naszego istnienia.

Audiobook

Angielski. Krok dalejAngielski. Krok dalej

Rozbudowany kurs dla osób znających podstawy języka angielskiego, które chcą utrwalić poznane już słownictwo i gramatykę.

Rozbudowany kurs dla osób znających podstawy języka angielskiego, które chcą utrwalić poznane już słownictwo i gramatykę.

Informacje o formacie
Audiobook w formacie mp3, można odsłuchiwać na komputerze przy pomocy programów do odtwarzania dźwięków (np. Winamp, Real Player), w odtwarzaczach multimedialnych przeznaczonych do odsłuchiwania formatu MP3 oraz w innych urządzeniach wyposażonych w odtwarzacz MP3 lub odpowiednie oprogramowanie.