Typ publikacji

Wydawca

Cena

Rodzaje publikacji

Format

Keith Donohue - liczba pozycji (2)

Amerykański powieściopisarz, ma na swoim koncie takie bestellery jak „The Stolen Child”, „Angels of Destruction”, „Centuries of June". Autor recenzji dla „Washington Post”. Doktor literatury angielskiej specjalizujący się w irlandzkiej literaturze modernistycznej. Mieszka w Maryland.

Widok:
Na stronie:
Autor:
Ebook

Bez przeszłościBez przeszłości

Keith Donohue

Pełna napięcia opowieść o miłości i zauroczeniu, inspirowana mitem o Orfeuszu i Eurydyce. Według „The Wall Street Journal” przywodzi na myśl „Koralinę” Neila Gaimana”, a według „The Washington Post” to „stara i nowatorska, zapożyczona i oryginalna zarazem książka ostentacyjnie lekceważąca etykietki, do których jesteśmy przyzwyczajeni…”

Bez przeszłości Keith Donohue Wydawca: Prószyński i S-ka MOBI + EPUB (w wersji papierowej 408 stron)

Pełna napięcia opowieść o miłości i zauroczeniu, inspirowana mitem o Orfeuszu i Eurydyce. Według „The Wall Street Journal” przywodzi na myśl „Koralinę” Neila Gaimana”, a według „The Washington Post” to „stara i nowatorska, zapożyczona i oryginalna zarazem książka ostentacyjnie lekceważąca etykietki, do których jesteśmy przyzwyczajeni…”

Ebook

O chłopcu, który rysował potworyO chłopcu, który rysował potwory

Keith Donohue

Co może się wydarzyć, gdy potwory z dziecięcych rysunków zaczynają żyć własnym życiem? „Zwalające z nóg tchnienie grozy… W trzecim akcie spójność fabuły wydaje się rozsypywać niczym dziecięca uwaga, ale to zamierzona gra literacka. Okazuje się bowiem, że od samego początku wszystko zmierzało ku przemyślanemu, porażającemu finałowi” – „Entertainment Weekly”

O chłopcu, który rysował potwory Keith Donohue Wydawca: Prószyński i S-ka MOBI + EPUB (w wersji papierowej 408 stron)

Co może się wydarzyć, gdy potwory z dziecięcych rysunków zaczynają żyć własnym życiem? „Zwalające z nóg tchnienie grozy… W trzecim akcie spójność fabuły wydaje się rozsypywać niczym dziecięca uwaga, ale to zamierzona gra literacka. Okazuje się bowiem, że od samego początku wszystko zmierzało ku przemyślanemu, porażającemu finałowi” – „Entertainment Weekly”