Ebook

Kirke

Daj się jej oczarować

Wydawca:
Format:
EPUB + MOBI (w wersji papierowej 416 stron)
25,20 zł 36,00 zł
Skonfiguruj szybki zakup Do schowka

Kirke - Opis

Triumf kobiecości w bezwzględnym świecie mężczyzn! Powieść oparta na motywach mitologicznych, autorstwa zdobywczyni nagrody Orange. Znalazła się na listach książek, które koniecznie trzeba przeczytać w 2018 roku, opublikowanych na łamach dzienników „Guardian”, „Independent”, „Mail on Sunday”, „Sunday Express” oraz magazynu „Stylist”.

W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem – nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka... Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom… Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i, oczywiście, z przebiegłym Odyseuszem.
Samotna kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo, a Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.

„Jedna z najbardziej godnych zwyciężczyń Nagrody Orange: oryginalna, inspirująca, pełna pasji i świeżych pomysłów!” – Joanna Trollope

„Tylko najwybitniejsi autorzy powieści historycznych są w stanie oddać niezwykłość i odmienność minionych wieków, a szczególnie czasów starożytnych. Madeline Miller robi to w niezwykły, wyjątkowo odświeżający sposób” – „The Times”

„Powieść obejmująca tysiąclecia. Książka, od której nie można się oderwać! Tej nocy na pewno nie położycie się spać, ani żadnej kolejnej, dopóki nie skończycie czytać” – Ann Patchett

„Niezwykle wciągająca powieść, po prostu trzeba ją przeczytać!” – Donna Tartt

„Odyseja opowiedziana na nowo, ale tym razem wszystko to, co do tej pory pozostawało w cieniu, znajduje się w pełnym blasku!” – Kate Mosse

Kirke - Informacje szczegółowe

Współtwórca:
Paweł Korombel (tłumacz)
Miejsce i rok wydania:
Warszawa 2018
Rodzaj publikacji:
Język publikacji:
Tytuł oryginalny:
AND THE MOUNTAINS ECHOED
Język oryginalny publikacji:
angielski
Rok pierwszej publikacji książkowej:
2018
ISBN:
978-83-812-5348-2
Zabezpieczenie:
znak wodny
Liczba plików do pobrania:
2 (epub, mobi)
Rozmiar plików do pobrania:
epub 0,82 MB / mobi 3,15 MB

Kirke - Opinie i Komentarze

Kirke to córka Heliosa i okeanidy Perseidy. Niestety los nie był dla niej łaskawy, ponieważ zdecydowanie odstaje ona od swojej boskiej rodziny. Jest pozbawiona nadnaturalnych zdolności i jedyne, czym się różni od śmiertelników to nieśmiertelność. Z tego też powodu nimfa jest wyśmiewana. Osamotniona i niechciana postanawia znaleźć szczęście, gdzie indziej i dzięki temu odkrywa swoje moce, które… mogą zagrozić jej rodzinie. Z tego też powodu zostaje wygnana. Czy poradzi sobie sama oraz czy zemści się za wszystkie upokorzenia jakich doznała?

Madeline Miller ukończyła filologię klasyczną na Uniwersytecie Browna. Zajmowała się nauczaniem greki i łaciny, by porzucić to zajęcie na rzecz pisania. Za swoją debiutancką powieść „Achilles” zdobyła nagrodę Orange Prize. Jej książki zostały przetłumaczone na aż 28 języków. W przypadku tej książki pierwsze co przyciągnęło moją uwagę to oczywiście wygląd – to zdecydowanie jedna z najpiękniej wydanych książek, jakie posiadam. Ale opis również mnie zainteresował. Co prawda ostatni raz z mitologią miałam do czynienia w szkole, ale pamiętam, że bardzo lubiłam tę tematykę, więc to również skłoniło mnie do sięgnięcia po tę książkę.

Decydując się na przeczytanie tej pozycji nie spodziewajcie się tego, co usłyszeliście w szkole na temat mitologii, bo to jak tutaj został przedstawiony ten świat znacznie się od tego różni. Z całą pewnością postaci oraz wydarzenia zostały opisane w sposób interesujący. Natomiast jednak nie traktowałabym jej oczywiście jako podręcznika, z którego wyczerpię ten temat, ponieważ autorka przede wszystkim skupia się tu na Kirke, jej problemach i z całą pewnością dodała wiele od siebie.

Główna bohaterka to postać ciekawa, której od początku kibicowałam. Bo przecież jaka była jej wina w tym, że nie przejawiała posiadania specjalnych mocy? A z tego powodu niestety wiele wycierpiała i trzymałam za nią kciuki, żeby zaznała w końcu szczęścia. Droga do tego była długa i pełna nieoczekiwanych wydarzeń. Mi Kirke wydawała się pełna empatii, np. z tego powodu, że bardzo interesował ją temat śmiertelników i od Prometeusza próbowała się czegoś na ich temat dowiedzieć. Ta postać w trakcie tej historii przechodzi pewną przemianę i takie bohaterki zdecydowanie zyskują moją sympatię. W tej powieści pojawia się wielu postaci, które poznaliśmy właśnie w latach szkolnych takie jak wcześniej wspomniany Prometeusz, Dedal i Ikar, Minotaur, czy Atena.

Muszę przyznać, że chętnie przeniosłam się do mitologicznego świata pełnego bogów. Pomysł autorki, aby wykorzystać ten motyw uważam za świetny. Jednak trzeba mieć na uwadze mimo, iż przygody głównej bohaterki są interesujące i wciągające od samego początku to jednak momentami akcja toczy się bardzo powoli, a książka zawiera sporo opisów, przez co zapewne może niektórym może być ciężko przebrnąć.

„Kirke” to niesamowita książka, która mnie oczarowała – zarówno wspaniałym sposobem wydania jak i tym, że dzięki niej odbyłam podróż w głąb mitologii greckiej. W bardzo przystępny sposób nawiązuje do różnych mitów, a przy okazji opowiada inną historię, która pokazuje, że nie wolno się poddawać i trzeba walczyć o swoje.
więcej...
Kirke, choć jest boginią, niewiele różni się od ludzi. Właściwie jest do nich znacznie bardziej podobna niż do bogów, bo dzieli ich tylko fakt, że ona jest nieśmiertelna. Nie ma praktycznie żadnych mocy i jest poniżana przez swoich najbliższych, przez co bardziej czuje się związana z ludźmi niż z nimi. Kiedy trafia na wygnanie odkrywa coś, dzięki czemu staje się bardzo silna i potrafi zagrozić nawet najpotężniejszym bogom. Czy to przyczyni się do konfliktów z krewnymi?

W "Kirke" Madeline Miller wgłębiamy się w historię tytułowej bohaterki i znajdujemy się pomiędzy bogami, którzy mają swój udział w akcji. Pomysł na książkę bardzo mi się spodobał, bo ciekawie jest znowu poznawać różne losy bohaterów, których znamy z mitologii. Po lekturze jestem jeszcze bardziej zadowolona, bo wszystko to autorka zrealizowała w sposób naprawdę zachęcający do przeczytania książki i odprężenia się.

Kirke jest bohaterką, którą trudno nie polubić. Mimo ciągłego poniżania przez wszystkich bogów, uczucia odrzucenia nawet przez tych najbliższych, potrafiła tak wypielęgnować swoje poznane moce, że stała się dla nich groźnym rywalem. Żyła na wygnaniu, jednak nawet tam stanowiła zagrożenie, szczególnie po latach ćwiczeń, kiedy stawała się coraz bardziej doświadczona. Kirke można podziwiać przede wszystkim za to, że pomimo tego, że nigdy nie miała kochającej ją rodziny, ona sama potrafiła być dobrą matką dla swojego dziecka. Dbała o nie, kochała, a nawet była w stanie poświęcić siebie, żeby tylko zapewnić mu bezpieczeństwo...

Akcja w "Kirke" raz toczy się powoli, żeby za chwilę nabrać tempa. Jednak niezależnie od tego, co się działo, było to zawsze ciekawe, bo można było liczyć, że wszystko rozwinie się w interesujący sposób. Język w książce jest prosty, ale też bardzo przyjemny w odbiorze. Pomimo tego, że główna bohaterka żyje na wyspie na wygnaniu, poznajemy wielu bohaterów, którzy ubarwiają fabułę.

Według mnie warto przeczytać "Kirke" Madeline Miller, bo można na nowo poznać historie bogów, choć tym razem nieco podkolorowane, co dodaje smaczku, bo przecież znamy losy wielu z nich np. ze szkoły. Zakończenie książki było dla mnie równie interesujące, bo okazało się świetnym zwieńczeniem losów bohaterki, którą od zawsze bardziej ciągnęło do ludzi niż do innych bogów...
więcej...
„Kiedy się urodziłam, nie było słowa, które określałoby to, kim byłam.” Kirke, bogini wielkiego boga Heliosa i według większości źródeł Perseidy, choć inne doniesienia twierdziły, że była córką Hekate, mistrzyni i bogini czarów. Jej postać wielokrotnie zainspirowała twórców literackich do stworzenia intrygujących historii, a Madeline Miller jest jedną z nich. Autorka na nowo opowiedziała grecką mitologię, skupiającą się przede wszystkim na samej Kirke i co za tym idzie, na jej otoczeniu. Postać Kirke jest doskonale znana tym, którzy czytali Odyseję Homera. To właśnie przez tę nimfę Odyseusz nie dotarł do domu tak szybko, jak zamierzał…

Jeżeli należeliście do tego grona uczniów, dla których czytanie mitów Parandowskiego było istną katorgą, to są dwie opcje: albo w ogóle nie powinniście sięgać po książki, które w taki czy inny sposób nawiązują do mitologii, bowiem jestem w stanie uwierzyć, że macie pewien uraz, albo właśnie powinniście się zapoznać z mitologią w innym wydaniu. Ja zawsze należałam do osób, które przepadały za tą dziedziną wiedzy – czy to na lekcjach historii czy języka polskiego. Powiem więcej, dzieje starożytne należały do moich ulubionych tematów poruszanych na tych przedmiotach! I właściwie odkąd pamiętam, już nawet za dzieciaka, uwielbiałam te klimaty. I wierzcie mi, przez tyle lat nic się nie zmieniło. Kocham mitologię.

Madeline Miller w przepiękny sposób opowiedziała historię Kirke. Dla tych, którzy znają mitologię, nie będzie to nic zaskakującego, ale mimo wszystko powinno być na swój sposób urzekające. Choć doskonale wiedziałam, czego się mogę spodziewać po samej fabule, to i tak czerpałam z tej lektury niesamowitą przyjemność. Czekałam na pojawienie się Odyseusza, czekałam na wątek związany z jego synem i żoną, którzy pozostali na Itace, czekałam na jego śmierć, tą przepowiedzianą przez wyrocznię. Ale nie tylko Odyseusz był tutaj istotny, bowiem stanowił on tylko jeden z etapów w życiu głównej bohaterki. Czas akcji tej powieści ciężko jest jednoznacznie umiejscowić – oczywiście możemy odnieść się do Wojny Trojańskiej, ale to tylko jeden z etapów. A co z resztą? Kirke była czystej krwi tytanką, była nieśmiertelna – w jej przypadku czas płynie zupełnie inaczej. Można by tutaj nawet mówić o tysiącach lat, prawda? I właściwie da się ten upływ czasu odkryć. Gdy byłam już przy ostatnich stronach, niezwykle nostalgicznych, to naprawdę odczułam to wszystko, co się wydarzyło. Ten miniony czas… Moje myśli powróciły jakimś cudem do pierwszych zdań w tej książce, do pierwszych wydarzeń, do narodzin Kirke… I naprawdę sobie uświadomiłam ogrom tego, co ją spotkało. Intrygujące czytelnicze doznanie.

Choć Kirke urodziła się wśród bogów, to była przez nich lekceważona. Nawet jej rodzina nią gardziła, a jednak na pewnym etapie życia udało jej się wzbudzić lęk wśród bogów. Choć początkowo Kirke sama nie zdawała sobie z tego sprawy, to okazało się, że posiada naprawdę potężną moc. Stała się silną czarownicą, pewną siebie, choć zawsze wyróżniała się na tle swojego rodzeństwa. Była inna. Czy gorsza? W oczach bogów owszem, ale nie dała się tej wizji omotać. Jednakże i tak została odtrącona – ojciec zesłał ją na wygnanie na wyspę Ajaję, gdzie była zmuszona radzić sobie sama. I to właśnie tam dojrzała, stała się kimś, kim zawsze miała być. Pięknie obserwowało się jej przemianę, doświadczało tego razem z nią. Ale wiecie, co daje kobiecie największą siłę i budzi w niej największe zaangażowanie? Bycie matką. I nie inaczej było w przypadku Kirke. Była gotowa sprzeciwić się samej Atenie, aby chronić swoje jedyne dziecko! To jest siła!

Madeline Miller niesamowicie zaprezentował świat bogów. Właściwie ukazała ich jako chciwe i przekupne istotny, zbyt pewne swojej boskości. Oczywiście nie można zaprzeczyć temu, że byli potężni, że różnili się od śmiertelników. Ale czy na pewno bogowie powinni prezentować takie wartości? Czy powinni traktować ludzi jak zwykłe pionki w swojej grze? Aż tak mocno ingerować w ich los? Teoretycznie mówi się, że jakaś siła wyższa musi stać za tym, co się dzieje na świecie, ale czy nie ma tutaj jakichkolwiek granic? I to aż nie do uwierzenia, jak pyszni i zadufani w sobie byli greccy bogowie. I gdzie w tym wszystkim miejsce dla Kirke? Kobiety, która widziała świat zupełnie inaczej. Kobiety, która chciała pomagać, bo mogła, bo wiedziała, że ma taką moc i tak wypada. Choć nie raz wykorzystywała magię i swój dar do własnych celów, to zawsze miała ku temu konkretny powód. To bardzo złożona i interesująca postać, która pięknie się zmienia wraz z sytuacjami, jakie rozgrywają się w jej życiu. To pierwowzór czarownicy, wiedźmy żyjącej w chatce w środku lasu, rozmawiającej ze zwierzętami i ważącej tajemnicze wywary.

Powieść ta jest napisana naprawdę pięknym, ale bardzo przystępnym językiem. Dzięki lekkiemu pióru Madeline Miller przez historię Kirke po prostu się płynie – zgrabnie, taktownie, z zafascynowaniem. Nie wiem, czy mogę tutaj pisać o nieprzewidywalności czy zaskakujących zwrotach akcji, bowiem jest to historia już niejednokrotnie opisana, mnie dobrze znana, więc te dwa elementy były tutaj zbędne. Jednakże podziwiam talent Miller do tak wyjątkowego przedstawienia tej historii – naprawdę nie wydaje mi się, że można to by zrobić lepiej. Historia Kirke wciąga, porusza, skłania do refleksji. Tutaj tempo akcji czy stopniowanie napięcia nie mają znaczenia, to nie ten typ literatury. Tutaj chodzi o coś innego, docenia się zupełnie inne rzeczy.

Z całego serca jestem w stanie polecić Wam dzieło Madeline Miller, bo jest ono po prostu niesamowicie piękne. Przepiękna oprawa graficzna idzie w parze z równie cudowną zawartością. To naprawdę dobra historia, z której można wyciągnąć wiele dobrego. Można ją analizować na wiele sposobów, można rozmyślać i snuć różne wyobrażenia i możliwe scenariusze. Można się zastanawiać nad tym, co by było gdyby. Ta książka jest naprawdę zachwycająca.



www.bookeaterreality.blogspot.com
więcej...
“Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian” Jana Parandowskiego była jedną z moich ulubionych lektur. O wiele ciekawsze było dla mnie czytanie o przygodach bohaterów, bitwy pod Troją, podróży Odyseusza do Troi, czy o geniuszu Dedala niż analizowanie poezji w stylu co-autor-miał-na-myśli. Z tego co pamiętam cała mitologia była opisana w jednym rytmie, sztywna, momentami nużąca ale zarazem ekscytująca. W każdym razie do dzisiaj jest bazą i punktem wyjściowym dla wszystkich zainteresowanych antycznymi historiami. Madeline Miller pokusiła się o przedstawienie historii Kirke i cóż, według mnie wyszło to bardzo ciekawie.

Wszyscy czytaliśmy o Kirke, córce Heliosa i podrzędnej nimfy Perseidy. To ta zła, która zamieniła towarzyszy Odyseusza w świnie, która zakochała się w królu Itaki i przetrzymywała go na swojej wyspie. Tym razem poznajemy postać Kirke od momentu jej narodzin. Od początku uznawana jest za ‘inną’. Jest niedostatecznie ładna jak na nimfę, nie interesują jej uczty i biesiadowanie, a co gorsza, posiada ludzki głos, który dla bogów jest jedynie piskliwym skrzekiem. Niefortunnie zakochuje się w śmiertelniku, jednak ten jest bardziej zainteresowany jedną z jej licznych kuzynek. Kirke w rozpaczy rzuca straszliwą klątwę na jego wybrankę przez co zostaje na wieczność wygnana na wyspę Ajaja. To z tego miejsca Kirke będzie cierpliwie obserwować jak zmienia się świat, będzie walczyła o swoje szczęście i możliwość wyrwania się z ciasnych więzów bogiń losu.

“Do tej pory wydawało mi się, że tylko nie mogę znaleźć sobie miejsca. Że tylko nie mogę znaleźć sobie miejsca i że jestem trochę smutna. Ale ona pozbawiła mnie złudzeń i zobaczyłam w jej oczach siebie: zgorzkniałą, porzuconą staruchę snującą intrygę, jak pająk swoją sieć, dzięki której wysysa życie młódki.”

Podobała mi się wizja bogów olimpijskich przedstawionych jako bezwzględni, bez cienia empatii kolosi z odrobiną szaleństwa i tak różnych od Kirke. Powieść nie jest literackim majstersztykiem, dialogi w pewnych momentach są trochę płaskie ale pasja z jaką została napisana i emocje przelane na papier nie pozwalają oderwać się od lektury. “Kirke” zdecydowanie jest pozycją, którą warto poznać. Szczególnie kreację głównej bohaterki. Kirke poszukuje własnej tożsamości, próbuje odnaleźć się w świecie pełnym bogów, do których przecież należy ale z wielu powodów jest wyszydzana i ignorowana. Gdy słyszy werdykt swojego ojca nie pogrąża się w rozpaczy, chociaż niweczy to jej pragnienie poznania świata. Wyspa uczy ją odwagi, pokory, cierpliwości. Uczy ją również ziołolecznictwa, a dokładając do tego wrodzoną magię, Kirke staje się potężną wiedźmą. Kirke jest otwarta na świat, pragnie chłonąć każdy szczegół, a najważniejsze, spotkać człowieka. Jednak ludzie bywają okrutni i bogini po wyrządzonych jej krzywdach zamyka się na świat. Wszystko zmienia się wraz z przybyciem na jej wyspę Odyseusza i urodzeniem dziecka. Kirke zostaje matką, która samotnie wychowuje syna. Pragnie za wszelką cenę uchronić go nie tylko przed zagrożeniami czającymi się na wyspie na niczego nieświadome małe dziecko ale również na to ze strony bogów, a szczególnie Ateny.
Pierwszą połowę czytałam z wypiekami na twarzy i dosłownie pochłaniałam stronę za stroną. Druga poszła zdecydowanie wolniej, akcja się uspokoiła ale to zakończenie było najbardziej zaskakujące. Autorka nie skupia się jedynie na samej postaci Kirke. W powieści pojawiają się również inni bogowie, wzmianki z życia Odyseusza, Dedala, historia Minotaura czy też nawiązania do wojny trojańskiej i Achillesa. Wszystko zgrabnie i sensownie ze sobą połączone.

“Ale w samotniczym życiu są rzadkie chwile, w których dusza innej istoty pojawia się blisko twojej, jak gwiazdy, które tylko raz w roku muskają niebo. Dedal był dla mnie taką konstelacją.”

Nie tak dawno Neil Gaiman pokusił się o napisanie własnymi słowami mitologii nordyckiej. “Przepisanie” byłoby właściwym słowem. Madeline Miller poszła o krok dalej i z mitu o Kirke stworzyła piękną powieść o bogini, która szuka swojej tożsamości, nie poddaje się w walce o godność i własne szczęście.
więcej...
Madeline Miller nie jest autorką debiutującą w Polsce. „Achilles. W pułapce przeznaczenia", powieść nagrodzona Orange Prize (czyli obecnie Women's Prize for Fiction), została przetłumaczona na język polski już w 2014 roku, ale pomimo stosunkowo pozytywnych opinii, nie trafiła do szerokiego grona odbiorców. Z tego też powodu skala zainteresowania kolejną powieścią Madeline Miller, czyli „Kirke" właśnie, była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Trudno się nie zastanawiać czy popularność powieści wśród internautów nie jest efektem niezwykle dopracowanego i efektownego wydania. Ale nawet jeżeli tkwi w tym choćby ziarno prawdy, nie ma w tym nic złego. Efektowne wydanie nie jest bowiem jedynym co „Kirke" ma do zaoferowania czytelnikowi.

Kirke przychodzi na świat jako córka boga słońca Heliosa i okeanidy Perseidy, trudno jednak wyobrazić sobie by mogła bardziej różnić się od swojej rodziny. Obdarzona „skrzeczącym" głosem śmiertelniczki, pozbawionej boskiej urody czy mocy - jedynym przejawem boskości Kirke jest jej nieśmiertelność. Odrzucona, wyszydzana i niekochana, rozpaczliwie stara się posmakować szczęścia - w ten sposób odkrywa w sobie pokłady czarodziejskich mocy, ale równocześnie ściąga na siebie gniew bogów i tytanów.

„Kirke", podobnie jak debiut Madeline Miller, jest powieścią głęboko osadzoną w greckiej mitologii, nie tylko w części opisującej losy córki Heliosa i Perseidy od dnia jej narodzin. Gdzieś między wierszami autorka subtelnie wplata także wątki związane z bogami, herosami czy innymi postaciami związanymi z mitologią - Prometeuszem, Dedalem, Scyllą, Jazonem, Ariadną czy Odyseuszem. Dzięki temu „Kirke" stanowi lekturę idealną ku temu by uporządkować wiedzę czytelnika na temat greckich wierzeń, albo po prostu zaznajomić go z pewnymi informacjami - Madeline Miller kreuje swoją historię w taki sposób, że nie wymaga żadnej kompleksowej znajomości mitologii.

Autorce udaje się znaleźć pewien punkt równowagi, w którym „Kirke" dostrzegamy zarówno inspiracji mitami, jak i jej wkład własny w historię. Kreacja tytułowej bohaterki i narratorki stanowi jeden z najsilniejszych aspektów lektury. Portret Kirke - kobiety odrzuconej, niezrozumianej i niewyobrażalnie samotnej; spragnionej bliskości drugiego istoty i wplątanej w intrygę bogów - zdecydowanie porusza jakąś czułą strunę w czytelniku i przez to zapisuje się w jego pamięci. Ale nie chodzi wyłącznie o Kirke. Madeline Miller wykazuje talent do portretowania niesamowitych, choć nierzadko tragicznych sylwetek gdzieś pomiędzy wierszami - Penelopa i Odyseusz, ich syn; Medea czy choćby sama bogini Atena.

W porównaniu do „Achillesa. W pułapce przeznaczenia", Madeline Miller poświęca mniej uwagi wątkom romantycznym, co w moim przypadku świadczy jedynie na korzyść „Kirke". Ujmuje jednak czytelnika w ten sposób co za pierwszym razem - doskonałym zobrazowaniem tragizmu losów bogów i zwykłych śmiertelników. Ich bezsilności jeśli mowa o walce z przeznaczonym im losem; ponoszonym wciąż na nowo kosztem nieśmiertelności czyli przyglądaniu się jak odchodzą najbliżsi. I chociaż nie jestem wielbicielka otwartych zakończeń, alternatywa zaproponowana przez Miller wydaje mi się dobrym rozwiązaniem.

„Kirke" stanowi przykład doskonałej literatury środka. Napisana na tyle przystępnym językiem by osoby, które sięgają z reguły jedynie po literaturę rozrywkową, mogły czerpać przyjemność z lektury, a równocześnie nie na tyle prostym by traktować go w kategoriach wad. „Kirke" ma potencjał by przekonać do siebie szerokie grono odbiorców. Ja jestem oczarowana.
więcej...
www.bibliofilembyc.pl Bookstagram, najpierw zagraniczny, później polski, oszalał na punkcie «Kirke». Ja również dałam się skusić pięknej oprawie i intrygującej, świeżej fabule, a pierwsze recenzje nastawiły mnie do tej powieści bardzo pozytywnie. Wręcz aż za bardzo. Kiedyś już wam wspominałam, jak bardzo przejechałam się na wygórowanych oczekiwaniach. Przeczytałam już tyle książek, że dawno powinnam czegoś się nauczyć, ale… do tego chyba jeszcze daleka droga.

Klasyczny dramat czy współczesna beletrystyka?

«Kirke» to zdecydowanie powieść wyjątkowa, bo we współczesnej beletrystyce jeszcze nie spotkałam się z wykorzystaniem mitologii greckiej w takiej formie. Każdy z nas pamięta szkolne czasy i katowanie nas «Antygoną» czy «Królem Edypem», ale sami przyznajcie, że zbeletryzowana historia jednej z bogiń brzmi dużo lepiej i bardziej zachęcająco niż klasyczne dramaty. Właśnie to, obok oprawy, zwróciło moją uwagę na tę książkę. Chciałam przeczytać coś nowego, świeżego, ale jednocześnie w jakiś sposób znanego.

O fabule słów kilka

Madeline Miller przybliża historię Kirke, córki boga słońca Heliosa i nimfy Perseidy. Postać czarownicy zesłanej na Ajaję nie jest popularna w mitologii, dając autorce spore pole do wykorzystania swojej wyobraźni. Powieściowej Kirke bliżej do ludzi niż tytanów, co przypłaca wygnaniem, kiedy zakochana w człowieku daje oznaki swej zazdrości i popełnia błąd za błędem. Jej zesłanie nie oznacza jednak wiecznej samotności. Kirke musi radzić sobie z wizytami nieproszonych gości i własną naiwnością, z intrygami bogów, z przepowiedniami. Na Ajaji dojrzewa, uczy się na swoich błędach, spełnia się w kolejnych rolach.

Nadmuchane zachwyty i twarde lądowanie

Mitologia nigdy nie była mi bliska, ale nie mam do niej również awersji. Nie czuję, by szkoła mnie do niej zniechęciła. Do «Kirke» podeszłam z ekscytacją z dwóch powodów, o których już wspominałam: zachwyt na bookstagramie i niecodzienna tematyka w beletrystyce. Czekałam na książkę, która mnie wbije w fotel. Od której nie będę mogła się oderwać, z którą zarwę noce. Która zachwyci mnie swoją magią. A potem zaczęłam czytać i spadłam na ziemią. To nie jest zła książka. To nie jest też książka, która kompletnie mnie zawiodła. To po prostu przyjemna historia, która momentami nieco się dłuży, czasem ma ciekawsze fragmenty, czasem mniej, ale mimo wszystko jest dobra. I to jest jej minus. Dla mnie jest tylko dobra, a miała być wspaniała.

Coś tu jest nie tak

Długo zastanawiałam się, co właściwie przeszkadza mi w «Kirke», czemu nie zachwyciła mnie tak, jak miała to zrobić. Na pewno to, że długo mi się ją czytało, a nie lubię, kiedy książka mi się dłuży. Diana z Bardziej lubię książki niż ludzi uświadomiła mi, że problem może tkwić też w narracji. Madeline Miller oddała głos tytułowej postaci, co bardziej pasuje do powieści młodzieżowych niż mitologicznej beletrystyki. Dzięki narracji pierwszoosobowej historia Kirke powinna nabrać bardziej osobisty, emocjonalny wymiar, ale mam wrażenie, że zabieg ten nie do końca osiągnął zamierzony efekt, a zamiast tego bardzo spowolnił akcję.

Ludzka twarz mitycznych bohaterów

Żeby nie było, że tylko narzekam. Bardzo podobało mi się, w jaki sposób Miller przedstawiła mitycznych bohaterów. Czytając greckie dramaty czy mitologię ciężko odnieść wrażenie, że Achilles, Odyseusz czy Dedal to ludzie, a nie bogowie. Autorka «Kirke» bez skrupułów obnaża ich słabości i pokazuje aż do bólu ludzką twarz. Ujęło mnie zwłaszcza to, w jaki sposób został przedstawiony Odyseusz. Bohater wracający z wojny z zespołem stresu pourazowego? Tego w mitologii na pewno nie znajdziemy. Ciekawe jest też, jak Madeline Miller żongluje bogami, stworami, mitami na potrzeby historii Kirke. Losy czarownicy z Ajaji zetknęły się z losami tylu postaci, że momentami ciężko się w tym połapać.

Wbrew wielu zachwytom, to nie jest książka dla każdego. Mitologia grecka gra tu pierwsze skrzypce i jeśli za nią nie przepadacie, nie sądzę, żeby «Kirke» przypadła wam do gustu. W moich oczach to dobra powieść, ale miała potencjał na genialną. Niestety, nie wyszło.
więcej...
„Kirke” To nie tylko książka z piękna okładka, która sprawia, że się od razu chce sięgnąć po tę pozycję by zajęła miejsce na półce. Przede wszystkim to jej wnętrze zachwyca do takiego stopnia, że czyta to się z wielką ochotą, lekkość z jaką wędruje sie przez fabułe. Spowodowała, że nie mogłam się od niej oderwać, pochłaniała mnie z każdą następną stroną, a ja sama dawno się tak nie czułam, by być pod takim wielkim zachwytem książki. Tytułowa Kirke jest samą córką Heliosa, boga słońca i najsilniejszego tytana spośród wszystkich znanych ludzkości. Jednak w żaden sposób się nie wyróżnia, nie ma siły ojca, nie ma także i charyzmy matki, lecz jest coś w dziewczynie, co sprawia ze samych to bogów przeraża. Posiada czarnoksięską moc, która jest w stanie pokonać nawet same nieśmiertelne bóstwa. Z tego powodu zostaje wygnana, a przed dziewczyną rozpoczyna podróż, podczas której poznaje różnego rodzaju osobowości, będąc sama przy tym narażona na niebezpieczeństwo. Kirke swoją obecnością nieustanie budzi gniew ludzi i samego Olimpu, przez co chcąc uchronić sama siebie i to, co kocha, będzie musiała wziąć sprawy w swoje ręce i każdą przeciwność pokonać z wielką determinacją, nie mogąc w tym czasie popaść w myśli, kim tak naprawdę jest.

Wracając jednak do okładki książki, a także tego co znajduję się pod samą obwolutą muszę przyznać, że to najpiękniejsza pozycja jaka znajduje się wśród moich zbiorów i mam nadzieję, że książki u nas będą właśnie wydawane w tym stylu.

więcej...
Madeline Miller urodziła się 24 lipca 1978 w Bostonie, a dorastała w Nowym Jorku. Ukończyła naukę na uniwersytecie Brown, ale studiowała też w School of drama w Yale oraz University of Chicago. Od niemal piętnastu lat uczy łaciny i greki w liceum. Jest też żoną i matką dwójki dzieci. „Achilles w pułapce przeznaczenia" jest jej debiutancką książką, za którą otrzymała Orange Prize for fiction w 2012 roku. Jest to prestiżowa literacka nagroda przyznawana najlepszym pisarką za napisanie książki w języku angielskim. Ja za to postanowiłam przeczytać jej inną książkę zatytułowaną „Kirke”.

Muszę przyznać, że nigdy nie interesowałam się mitologią, przynajmniej nie w takim stopniu, jak moja mama, która jest absolutną fanką historii o greckich bogach i ich perypetiach. Tym bardziej nigdy nie słyszałam o bogini Kirke, córce Boga słońca Heliosa i Perseidy. Teraz na pewno ją zapamiętam. Poruszyła mnie historia dziewczyny, która od urodzenia nie wiedziała, kim jest, do którego świata należy. Niekochana i odrzucona przez rodzinę, nie poddaje się i postanawia zawalczyć o swoje życie. Kirke odkrywa samą siebie i swoją moc, która przeraża nawet bogów. Musi zdecydować, do którego świata należy bogów czy śmiertelników.

Książkę czytało mi się niezwykle przyjemnie. Fabuła była wciągająca, a świat przedstawiony w powieści oczarował mnie. Miło było zobaczyć już znane mi ze szkolonych lekcji postaci w tej nowej odsłonie. Poza tym książka ma po prostu przepiękną szatę graficzną, która jeszcze bardziej zachęca do sięgnięcia po nią.

Dalej nie jestem miłośniczką mitologi greckiej, ale dzięki tej książce na pewno zainteresuję się nią bardziej. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę historię, bo dzięki niej spojrzałam trochę inaczej na poznany już wcześniej temat. Jestem pewna, że polecę tę książkę innym, żeby też mieli szansę poznać tę niezwykłą opowieść.
Julia, lat 16
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
więcej...
„Kirke” to książka dopracowana, w której spotykamy wielu doskonale znanych bohaterów z mitologii greckiej. Dla mnie ogromna frajdą było napotykanie coraz to nowych znanych mi nazwisk, które odgrywały w tej opowieści ważniejszą lub nieco mniej ważną rolę. Widać jednak, że historia jest przemyślana, a sama Kirke to postać z jednej strony ciekawa… Choć zarazem przeciętna i niezbyt wyrazista. Podczas lektury spędziłam miło czas i z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, jednak obyło się bez efektu wow, bez mocniejszego uderzenia. Mogę więc powiedzieć, że „Kirke” to książka dobra, którą przyjemnie się czyta, nie jest jednak z pewnością arcydziełem. więcej...
Madeline Miller to amerykańska pisarka, która specjalizuje się w mitologicznych retellingach. Usłyszałam o niej przy okazji wydania w naszym kraju jej drugiej powieści („Kirke”), która na polskim rynku dzięki Wydawnictwu Albatros ukazała się niecałe trzy miesiące po światowej premierze. Rozgłos i uznanie przyniosła autorce już publikacja jej literackiego debiutu „Achilles. W pułapce przeznaczenia” (ang. The Song of Achilles) – nie czytałam tej książki, ale jeśli choć odrobinę swoim stylem przypomina „Kirke”, to będę musiała koniecznie po nią sięgnąć. Tymczasem jestem pod dużym wrażeniem najnowszej książki Miller. Bosko wydana, ciesząca oczy każdej okładkowej sroki powieść ma według mnie równie piękne i zachwycające wnętrze.

Opowieść wykreowana przez amerykańską pisarkę, to zapis historii życia tytułowej Kirke – zwykłej-niezwykłej córki boga słońca Heliosa i nimfy morskiej Perseidy. Kirke w niczym nie przypomina bogów. Pozbawiona magicznych mocy, bliższa śmiertelnikom niż otaczającym ją bóstwom na co dzień spotyka się z odrzuceniem i pogardą samolubnych istot ceniących siłę. Bohaterka nie jest wystarczająco boska i bezwzględna, by zdobyć szacunek czy sympatię swej rodziny. Z drugiej strony pochodzenie uniemożliwia osamotnionej kobiecie nawiązanie bliższych relacji ze zwykłymi ludźmi, którzy niesłusznie dostrzegają w niej potężną, nieśmiertelną córę Słońca w mgnieniu oka mogącą zniszczyć ich życie. Bohaterka doskonale zdaje sobie sprawę ze swego społecznego niedopasowania, choć dopiero z czasem zaczyna ono stanowić dla niej poważny problem i przyczynia się do buntu przeciw boskim prawom.

Kiedy na wyspę, na której znajduje się pałac jej ojca, przybywa młody żeglarz Glaukos, Kirke odnajduje bratnią duszę – a przynajmniej takie odnosi wrażenie. Uczucie do śmiertelnika budzi w niej czarownicę, ale przyczynia się również do jej upadku i skazania na samotność wygnania. Bohaterka, która śmiała wystąpić przeciw boskiemu majestatowi, zostaje na mocy wyroku Zeusa uwięziona na wyspie Ajaja. Więzienie paradoksalnie staje się miejscem, w którym Kirke po raz pierwszy może rozwinąć skrzydła, szkolić swe niezwykłe zdolności i stać się panią samej siebie.

Madeleine Miller napisała powieść, na kartach której ożywają postacie i historie znane z greckich mitów. Zdawkowane opowieści o bogach i herosach w „Kirke” zamieniają się w historie przesycone emocjami, ludzkimi słabostkami i pragnieniami. Autorka pięknie wykorzystała w swej powieści mitologiczne wątki, pięknie poprowadziła opowieść o Kirke – boskiej czarodziejce, która przede wszystkim była kobietą zmuszoną walczyć o siebie i swoje szczęście.

Jestem autentycznie oczarowana tą spokojną, ale niosącą olbrzymi ładunek emocjonalny historią.
więcej...
Mitologiczna powtórka z rozrywki. Książka zapowiadała się świetnie już przed premierą. Sama premiera, okładka, opisy - to wszystko tylko rozbudziło apetyty ;) I słusznie! Madeline Miller ożywia mitologię i to w sposób, który trafi współcześnie do niejednego z nas :) Tytułowa Kirke to córka Heliosa i Perseidy. Córa bóstw, można by rzec, jednak cech bóstw tak jakby pozbawiona... Odstająca od wszystkich wokół wręcz... Efekt? Córa bóstw doświadcza wyśmiewania, szykanowania, upokarzania... Zdecydowanie nie czuje się wśród "swoich" na miejscu. Wszyscy wokół też bynajmniej jej jako "swoją" nie postrzegają, z rodziną włącznie. Czara goryczy przelewa się po incydencie ze Scyllą, kiedy to Kirke puszczają nerwy. Musi udać się na wygnanie. Cóż na nim znajdzie? Zaskakujące podobieństwo własne do... śmiertelników. Zaskakujące zwłaszcza jak na boginię... Tak całkiem pozbawiona boskich mocy, jak się okaże, Kirke też nie jest... Jak użyje wiedzy o sobie i o swoich możliwościach?

Każda kolejna strona tej książki jest w stanie zauroczyć całością lektury :) Być może, w moim na ten przykład przypadku, dlatego, że od zawsze uwielbiam mitologię ;) No ale czymże są mity? :) ... Zbiorem ponadczasowych i uniwersalnych opowieści, które nie bez powodu przetrwały w ludzkiej świadomości. Przetrwały w niej dlatego, że trafiają do ludzkich serc, odwołują się bowiem do głębokich podstaw ludzkiej natury. Nie inaczej jest z tą książką ;) ... Można kręcić nosem, że autorka na potrzeby fabuły pozmieniała co nieco w oryginalnych mitach, ale można jej to wybaczyć według mnie, całość bowiem dzięki tym małym korektom wygląda spójnie i... po prostu fajnie :)

"Kirke" to nie tylko mitologiczna powtórka z rozrywki. To opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, a także o konieczności zdecydowania, czy lepiej dać się ponieść tej lepszej, czy tej bardziej mrocznej, wiodącej ku zemście, części swojej natury. To także historia o tym, że ofiarą można się stać zawsze, lecz zawsze ma się w takiej sytuacji wybór: poddać się, lub też walczyć o swoją godność. No i na koniec, "Kirke" to także mała refleksja na temat nie poddawania się żadnym przeciwnościom losu oraz na temat tego, że warto walczyć o swoje - nieważne, czy mówimy o miłości, o godności, czy o szeroko pojętym dobru własnym i ogółu. Po prostu warto podnieść rękawicę. Zawsze.

Gorąco polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.

Recenzja znajduje się także na moim blogu:
https://cosnapolce.blogspot.com/2018/07/kirke-madeline-miller.html
więcej...
Madeline Miller urodziła się w Bostonie, a dorastała w Nowym Jorku i Filadelfii. Studiowała łacinę i grekę, jest wielbicielką i znawczynią Szekspira. Ukończyła Uniwersytet Browna, gdzie zdobyła dyplom licencjacki, a potem magisterski z filologii klasycznej. Studiowała także nauki społeczne na uniwersytecie w Chicago i dramaturgię na Yale, gdzie skupiała się na scenicznych adaptacjach utworów antycznych. Od piętnastu lat uczy w liceum i prowadzi zajęcia teatralne. Mieszka w Pensylwanii z mężem i dwójką dzieci [skrócony opis pochodzi z okładki].

W rodzinie bogów i tytanów na świat przychodzi Kirke, córka boga słońca Heliosa i okeanidy Perseidy. Jednak Kirke nie jest podobna do nikogo ze swojej boskiej rodziny – ma skrzeczący głos śmiertelniczki, jej boskość ogranicza się jedynie do nieśmiertelności, a ona sama nigdy nie przejawiała magicznych zdolności. Odrzucona, niekochana i poniżana próbuje odciąć się od własnej rodziny i na własną rękę szukać szczęścia. W ten sposób odkrywa swoje czarodziejskie moce… Niestety to nie podoba się bogom i tytanom, zostaje więc skazana na wygnanie. To jednak nie przeszkadza jej w kształtowaniu swoich umiejętności, aż w końcu niepozorna i wyśmiewana Kirke staje się zagrożeniem nawet dla bogów. Czy zapragnie zemsty?

Madeline Miller stworzyła powieść całkowicie zanurzoną w mitologii. Wraz z Kirke spotykamy i poznajemy wiele postaci, które znamy m.in. z lat szkolnych – Scyllę, Odyseusza, Dedala i Ikara, Atenę, Apolla, Minotaura, i wielu innych. Dzięki temu przenosimy się do całkowicie innego świata, w którym poznajemy sfabularyzowaną i podkoloryzowaną zapewne mitologię. Przedstawiony świat wciąga nas całkowicie, przygody bohaterów pełne są wrażeń i emocji, a Kirke zdecydowanie da się lubić. To bogini, która mimo wszystko jest bardzo ludzka, doświadcza wielu przykrości ze strony rodziny, co pokazuje, że nie ważne kim jesteśmy – zawsze możemy czuć się nikim lub kimś gorszym. Jednak Kirke się nie poddaje i walczy o swoją godność, czym zadziwia nie tylko bogów.

Czytanie fantastyki to zdecydowanie niesamowita przygoda! Dzięki lekturze tej książki przyglądałam się narodzinom Minotaura, odwiedziłam pałac Heliosa, przepływałam obok jaskini Scylli i czarowałam wraz z Kirke. Ta książka wiele też uczy – miłość warta jest poświęceń, bo dla niej zrobimy wszystko; nie można się poddawać i dać poniżać, bo najważniejsze jest bycie sobą, nigdy nie przestawajmy też marzyć.

Zdecydowanie zakochałam się w tej książce, nie tylko w jej pięknej szacie graficznej, ale również w samej historii. To były niesamowicie spędzone dwa dni, podczas których przeniosłam się do boskiego i magicznego świata, pełnego zawiści i niebezpieczeństw! Polecam każdemu.

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz.
więcej...

Podobne publikacje

Ebook

Siedem latSiedem lat

Peter Stamm

Laboratorium uczuć klasycznego trójkąta. Wielka powieść o wątpliwościach, sprzecznych uczuciach i niepokojach, a przede wszystkim o bezczelnym szczęściu bycia kochanym.

Siedem lat Peter Stamm Wydawca: Drzewo Babel MOBI + EPUB

Laboratorium uczuć klasycznego trójkąta. Wielka powieść o wątpliwościach, sprzecznych uczuciach i niepokojach, a przede wszystkim o bezczelnym szczęściu bycia kochanym.

Ebook

Patrz na mnie, Klaro! Patrz na mnie, Klaro!

Kaja Malanowska

Nominacja do Paszportów Polityki 2012! Kaja Malanowska wciąga nas w gęstą opowieść o toksycznych relacjach, uzależniającym trójkącie i ciekawości, która z czasem przeradza się w perwersyjną obsesję.

Nominacja do Paszportów Polityki 2012! Kaja Malanowska wciąga nas w gęstą opowieść o toksycznych relacjach, uzależniającym trójkącie i ciekawości, która z czasem przeradza się w perwersyjną obsesję.

Ebook

Nietzsche na balkonieNietzsche na balkonie

Carlos Fuentes

Literacki testament Carlosa Fuentesa. Znakomita gra lustrzanych odbić, w której główne role odgrywają Fryderyk Nietzsche i sam autor. Historia ludzkiej ambicji, intryg i zdrad wiodących do zbrodni.

Literacki testament Carlosa Fuentesa. Znakomita gra lustrzanych odbić, w której główne role odgrywają Fryderyk Nietzsche i sam autor. Historia ludzkiej ambicji, intryg i zdrad wiodących do zbrodni.

Ebook

Błogie odwrotyBłogie odwroty

Yanick Lahens

Wielowątkowa powieść, której akcja toczy się w dzisiejszym Port-au-Prince, stolicy Haiti. Wspaniale przedstawione niebezpieczne i zarazem piękne miasto. Oszałamiające portrety ludzi, którzy je tworzą, z całym bogactwem ich uczuć, marzeń, pragnień i niespełnień. Proza gęsta i pulsująca. Słychać w niej echa Baldwina, Marqueza i Frankétienne’a oraz dźwięki nie tylko haitańskiej muzyki.

Błogie odwroty Yanick Lahens Wydawca: Karakter MOBI + EPUB (w wersji papierowej 176 stron)

Wielowątkowa powieść, której akcja toczy się w dzisiejszym Port-au-Prince, stolicy Haiti. Wspaniale przedstawione niebezpieczne i zarazem piękne miasto. Oszałamiające portrety ludzi, którzy je tworzą, z całym bogactwem ich uczuć, marzeń, pragnień i niespełnień. Proza gęsta i pulsująca. Słychać w niej echa Baldwina, Marqueza i Frankétienne’a oraz dźwięki nie tylko haitańskiej muzyki.

Ebook

Rozterki śmierciRozterki śmierci

José Saramago

Znienawidzona przez ludzkość, sfrustrowana śmierć postanawia porzucić swoje zajęcie. Początkowo wydaje się to błogosławieństwem, wkrótce jednak stanie się przyczyną wielu coraz bardziej skomplikowanych problemów… Powieść przesycona Saramagowskim humorem i ironią – prawdziwa uczta literacka.

Rozterki śmierci José Saramago Seria: „Mistrzowie Literatury” Wydawca: Dom Wydawniczy REBIS MOBI + EPUB (w wersji papierowej 272 strony)

Znienawidzona przez ludzkość, sfrustrowana śmierć postanawia porzucić swoje zajęcie. Początkowo wydaje się to błogosławieństwem, wkrótce jednak stanie się przyczyną wielu coraz bardziej skomplikowanych problemów… Powieść przesycona Saramagowskim humorem i ironią – prawdziwa uczta literacka.

Ebook

Córki swoich matekCórki swoich matek

Joanna Miszczuk

Powieść autorki bestsellerów czytelniczych. Po „Matkach, żonach, czarownicach” i „Zalotnicach i wiedźmach” przyszedł czas na kolejne tajemnice niesamowitego rodu kobiet.

Powieść autorki bestsellerów czytelniczych. Po „Matkach, żonach, czarownicach” i „Zalotnicach i wiedźmach” przyszedł czas na kolejne tajemnice niesamowitego rodu kobiet.

Ebook

KróloweKrólowe

Sherry Jones

Fascynująca powieść o czterech kobietach, które podbiły serca królów i zmieniły historię, by na koniec stanąć siostra przeciwko siostrze...

Fascynująca powieść o czterech kobietach, które podbiły serca królów i zmieniły historię, by na koniec stanąć siostra przeciwko siostrze...

W kręgu kobiet

Opowiadania

Marian Kowalski Wydawca: e-bookowo MOBI + EPUB + PDF (w wersji papierowej 436 stron)
Ebook

Pozłacany róg. Tom 2Pozłacany róg. Tom 2

Doda Około-Kułak

Rok 1873, początek La Belle Époque. Ład i pokój w Europie wydają się ustanowione na zawsze. Jak w tych spokojnych czasach żyją bohaterowie pierwszej części powieści Dody Około-Kułak?

Rok 1873, początek La Belle Époque. Ład i pokój w Europie wydają się ustanowione na zawsze. Jak w tych spokojnych czasach żyją bohaterowie pierwszej części powieści Dody Około-Kułak?

Ebook

Ukochany z piekła rodemUkochany z piekła rodem

Alek Rogoziński

Niezobowiązująca wakacyjna znajomość szybko zmienia się w romans. Ale tylko jedna ze stron jest zaangażowana w ten związek... Pierwsza powieść z serii kryminałów o dwóch nieprzeciętnych kobietach.

Niezobowiązująca wakacyjna znajomość szybko zmienia się w romans. Ale tylko jedna ze stron jest zaangażowana w ten związek... Pierwsza powieść z serii kryminałów o dwóch nieprzeciętnych kobietach.

Audiobook

KirkeKirke

Madeline Miller

Triumf kobiecości w bezwzględnym świecie mężczyzn! Powieść oparta na motywach mitologicznych, autorstwa zdobywczyni nagrody Orange. Znalazła się na listach książek, które koniecznie trzeba przeczytać w 2018 roku, opublikowanych na łamach dzienników „Guardian”, „Independent”, „Mail on Sunday”, „Sunday Express” oraz magazynu „Stylist”.

Triumf kobiecości w bezwzględnym świecie mężczyzn! Powieść oparta na motywach mitologicznych, autorstwa zdobywczyni nagrody Orange. Znalazła się na listach książek, które koniecznie trzeba przeczytać w 2018 roku, opublikowanych na łamach dzienników „Guardian”, „Independent”, „Mail on Sunday”, „Sunday Express” oraz magazynu „Stylist”.

Informacje o formacie
ePUB zabezpieczony znakiem wodnym (bez DRM)

Książki tworzone w tym formacie nie mają podziału na strony. Główną zaletą publikacji ePUB jest automatyczne dopasowanie się do szerokości ekranu urządzenia, na którym są wyświetlane. Dzięki temu przewijamy tekst tylko w górę lub w dół. Format ten sprawdza się w urządzeniach mobilnych, wyposażonych zazwyczaj w niewielki ekran.

Można go przeczytać na:
- e-czytniku,
- tablecie *,
- smartphonie *,
- komputerze **.

* z zainstalowaną aplikacją obsługującą pliki typu ePUB
- dla systemu Android (Publio, Aldiko, Bluefire Reader)
- dla systemu iOS (Publio, iBooks, Stanza, Bluefire Reader)

** z zainstalowanym programem obsługującym pliki typu ePUB (np. Adobe Digital Editions, Calibre)


UWAGA!
Jeżeli książka występuje w formacie Kindle (MOBI) i ePUB, w jednym zakupie otrzymasz obydwa formaty. Wybór formatu następuje na karcie pobierania książki.
Informacje o formacie
MOBI zabezpieczony znakiem wodnym (bez DRM)

Najlepszy format na Kindle!

E-book w formacie MOBIPOCKET można pobrać przede wszystkim na czytnik Kindle.
Czytanie książek w formacie MOBI na innych urządzeniach elektronicznych (np. e-czytnik, tablet, smartphone, komputer) jest możliwe, pod warunkiem że zostaną one wyposażone w odpowiednie oprogramowanie, np. Kindle for PC, MobiPocket Reader.

UWAGA!
Jeżeli książka występuje w formacie Kindle (MOBI) i ePUB, w jednym zakupie otrzymasz obydwa formaty. Wybór formatu następuje na karcie pobierania książki.