Ebook

Łowca cieni

Wydawca:
Format:
30,50 zł
Skonfiguruj szybki zakup Do schowka

Łowca cieni - Opis

Mroczne sekrety Wiecznego Miasta w sensacyjnej powieści najpopularniejszego włoskiego autora thrillerów, który ma na swoim koncie tak znakomite tytuły jak „Trybunał dusz” czy „Hipoteza zła”. „Akcja pędząca na złamanie karku, pełna zaskakujących zwrotów” – „The SundayTimes”

Paenitentiaria Apostolica, zwana także Trybunałem Dusz. Watykańska instytucja, której działalność – oficjalnie zakazana – jest tylko częściowo związana z celem, do jakiego powołano ją w średniowieczu: odpuszczaniem „grzechów śmiertelnych”. Jej archiwum, istniejące wbrew regule tajemnicy spowiedzi, dowodzi jednego:
DOBRO JEST WYJĄTKIEM, ZŁO – REGUŁĄ.
Penitencjariusz Marcus, działając w imieniu Paenitentiaria Apostolica, wykorzystuje swój niezwykły talent – a może przekleństwo – do rozpoznawania anomalii. Od roku poszukuje zabójcy zakonnicy, której poćwiartowane zwłoki znaleziono w watykańskich ogrodach. Ma przy tym nieodparte wrażenie, że kościelni hierarchowie coś przed nim ukrywają.
Tymczasem w Rzymie grasuje zabójca polujący na młode pary. Jego brutalność mobilizuje nie tylko włoskie władze, lecz również Watykan, który zleca śledztwo Marcusowi. Wraz z Sandrą Vegą, policyjną fotografką, penitencjariusz tropi anomalie, by schwytać mordercę, zanim zginą kolejni ludzie.
Najbardziej przerażające jest to, że sprawca – który poprzez serię zabójstw najwyraźniej chce opowiedzieć jakąś historię – ma swoich „fanów”. Ludzi pomagających mu nawet za cenę własnego życia.
Sensacyjny thriller autora bestsellerowego „Zaklinacza” oraz „Trybunału dusz”. Carrisi w tej powieści doskonale uchwycił nie tylko wspaniałą atmosferę i piękno Rzymu, lecz także zdołał ukazać mroczne i pilnie strzeżone sekrety stolicy Włoch.

„Przerażająco inteligentna!” – „The Times”

Łowca cieni - Informacje szczegółowe

Współtwórca:
Jan Jackowicz (tłumacz)
Miejsce i rok wydania:
Rodzaj publikacji:
Język publikacji:
Tytuł oryginalny:
Il Cacciatore Del Buio
Język oryginalny publikacji:
włoski
Rok pierwszej publikacji książkowej:
2014
ISBN:
978-83-798-5427-1
Zabezpieczenie:
znak wodny
Liczba plików do pobrania:
2 (epub, mobi)
Rozmiar plików do pobrania:
epub 0,61 MB / mobi 2,05 MB

Łowca cieni - Opinie i Komentarze

Po „Trybunale dusz” – pierwszym tomie serii o watykańskim penitencjariuszu Marcusie – towarzyszyło mi uczucie satysfakcji, ponieważ to świetnie napisana powieść, w której całkowicie się rozsmakowałam. Sięgnęłam po drugi tom - trochę ostrożnie, ale z entuzjazmem – i teraz, gdy ostatnie strony już za mną, uśmiecham się do swoich myśli i z uznaniem kiwam głową. Donato Carrisi to piekielnie zdolny autor i „Łowca cieni” zdecydowanie to pokazuje.

Zło potrafi wedrzeć się wszędzie – tym razem krwią splamione zostały ogrody watykańskie, gdzie znaleziono poćwiartowane zwłoki zakonnicy. Śladów jest niewiele, a sprawca pozostaje nieuchwytny. Marcus, który miał się zająć tą sprawą, przez rok – mimo wytężonych wysiłków – nie zbliżył się do niego nawet o krok. Teraz będzie musiał skierować wszystkie swoje siły i umiejętność wychwytywania anomalii w kierunku nowej sprawy – w Rzymie zaczyna grasować seryjny morderca, który na celownik bierze pary. Szybko okaże się, że w dokonywanych przez niego zbrodniach nie ma przypadkowości, a zbrodniczy umysł wszystko skrupulatnie zaplanował.

Można bez większych przeszkód czytać „Łowcę cieni” nawet wtedy, gdy nie zna się pierwszego tomu. Mimo to warto jednak towarzyszyć głównych bohaterom od początku, chociaż autor dba, żeby niektóre ważne fakty przypominać. Jednocześnie wiem, że w przypadku Marcusa szczególnie ważne było dla mnie to, że poznałam go wcześniej. Facet niewiele wie o swojej przeszłości, ale tu i teraz z wielkim oddaniem tropi zło i próbuje je powstrzymać. Ciągle gdzieś wisiał mi nad głową jeden z wątków poruszonych przez autora w „Trybunale dusz”, który zmusił mnie, żebym pewne rzeczy przewartościowała, ale w drugim tomie nie znalazłam jeszcze oczekiwanych wyjaśnień. Tak czy inaczej Marcus to fascynujący bohater – z jednej strony opanowany, a z drugiej targany emocjami i niepewnością. Często pozostający w cieniu, a to właśnie tam kryje się najwięcej zła.

Jesteśmy zazwyczaj w centrum prowadzonego śledztwa i prym wiedzie tutaj zastępca komendanta Moro – charakterystyczny bohater, o którym nie do końca wiedziałam co myśleć, ale który mnie intrygował. Tak naprawdę jednak wiele tropów pojawia się gdzieś obok – Sandra Vega jako policyjnych fotograf została wciągnięta do grupy dochodzeniowej, ale nie raz i nie dwa zdarzy się, że postanowi działać na własną rękę, narażając się na niebezpieczeństwo, ale też zbliżając coraz bardziej do mordercy. I Marcusa. Donato Carrisi na szczęście nie bawi się w jakieś romansowe wątki i tego zdecydowanie tu nie znajdziecie. W jego powieści liczy się coś innego – aż nasuwa się myśl, że najważniejsze jest zło, ale w gruncie rzeczy najbardziej liczy się człowiek i jego podejście do wielu spraw, a stworzona fabuła to niejako pretekst, by się nad tym wszystkim zastanowić.

Włoski pisarz jest szalenie bystrym obserwatorem i w stworzonej przez siebie historii niejednokrotnie wyciąga z cienia ludzkie instynkty, o których zazwyczaj niespecjalnie chce się słyszeć, bo lepiej udawać, że to tylko margines. W powieści, w której ciągle coś się dzieje i akcja właściwie nie zwalnia jest jednocześnie dużo miejsca na to, co wzbudza refleksje i czasami też gryzie. Nie zawodzi także barwne tło wydarzeń dzięki któremu czułam się jakbym rzeczywiście przeniosła się do Rzymu. Autor przekazuje dokładnie tyle informacji, ile trzeba, by czytelnik zatopił się w klimacie miasta, a czasami zajrzał też w jego przeszłość.

Nie jest łatwo mnie zaskoczyć, a zrobić to tak, żebym poza zdziwieniem była pełna uznania dla autora, że zaplanował wszystko w taki, a nie inny sposób – to zdarza się jeszcze rzadziej. W „Łowcy cieni” był taki moment, w którym ze zdumienia otworzyłam szerzej oczy i jednocześnie pomyślałam, że to jest naprawdę cholernie dobre rozwiązanie. Przemyślane, nieprzypadkowe, uzasadnione nie tylko z punktu widzenia określonych faktów, ale też pod względem psychologicznym. Wybrane nie dlatego, żeby na siłę zaskoczyć czytelnika, ale żeby po raz kolejny pokazać jaki jest człowiek i że nic nie dzieje się bez przyczyny.

„Łowca cieni”, podobnie zresztą jak „Trybunał dusz” to nie tylko bardzo sprawnie napisany thriller z wyrazistymi bohaterami. Siła tej serii tkwi w tym, że Donato Carrisi wychodzi poza schematy, zagląda do ludzkich umysłów, jednocześnie zmuszając nas byśmy zajrzeli w swoje myśli. W jego prozie jest wszystko to, czego oczekuję po takich książkach, a nawet jeszcze więcej. I gdybym miała znaleźć jedną rzecz, która mi w tym wszystkim nie odpowiada, to byłby to fakt, że nie ma jeszcze trzeciego tomu, po który sięgnęłabym bez chwili wahania.
więcej...
Łowca cieni to kontynuacja Trybunału dusz, a nawet nie tyle co kontynuacja, jak po prostu kolejny tom przygód penitencjariusza Marcusa. Są to dwie odrębne historie, które możemy czytać niezależnie od siebie i nie będziemy mieć żadnego problemu ze zrozumieniem fabuły. Nowa sprawa, nowe wątki, ci sami bohaterowie. To moje drugie spotkanie z twórczością Donato Carrisi, które wypadło znacznie lepiej niż pierwsze. Trybunał dusz nie bardzo mnie do siebie przekonał, ale przyznaję szczerze, że na jego tle Łowca cieni wypada o niebo lepiej!
Rzymem wstrząsa seria brutalnych morderstw, których ktoś dokonuje z zimną krwią. Co gorsze, nie pozostawia na miejscu żadnych śladów, które mogłyby naprowadzić policję na dobry trop. Prowadząca śledztwo Sandra Vega będzie musiała się skontaktować ze swoim dawnym znajomym, Marcusem. Być może jest on jedyną osobą, która może pomóc w rozwikłaniu tej zagadki. Marcus należy do pradawnego stowarzyszenia Penitenzeri i potrafi wykrywać prawdziwe zło. Wkrótce okazuje się, że kolejne morderstwa są dokonywany zgodnie z niepokojącym schematem. I gdy już Sandrze i Marcusowi wydaje się, że poskładali razem pewne fragmenty tej skomplikowanej układanki, zawsze pojawia się coś, co ponownie rozsypuje ją na kawałeczki. Czy uda im się uchwycić mordercę zanim ten dorwie kolejną ofiarę?
Choć zazwyczaj staram się unikać porównań i odniesień, tak tutaj chyba nie dam rady. Mam za sobą dwie powieści tego samego autora i jestem lekko zdezorientowana. Podczas gdy Trybunał dusz był w moim odczuciu totalnym chaosem, tak Łowca cieni jest powieścią niezwykle uporządkowaną. Wygląda to tak, jakby dwie przeciwstawne strony osobowości Carrisiego działały przy ich tworzeniu. Kto wie, może tak właśnie było. Może autor specjalnie stosuje takiego rodzaju zabiegi? A może początek historii Marcusa po prostu nie wyszedł za dobrze i autor borykał się wtedy ze spadkiem formy? Jeżeli tak, to Łowcą cieni zdecydowanie to nadrobił. Fabuła może wydawać się schematyczna, bowiem siłą napędową jest oczywiście śledztwo w sprawie tajemniczych zabójstw i walka z czasem związana ze zdemaskowaniem mordercy, jednak styl Carrisiego jest dosyć specyficzny, co bywa mocno odczuwalne i dodaje książce charakteru.
Marcus to dosyć tajemnicza, może nawet lekko mroczna postać, ale zbyt wiele o nim napisać nie mogę. Choć sama fabuła przypadła mi do gustu, tak nadal nie było mi dane zżyć się z bohaterami. Ani z Marcusem, ani z Sandrą. Choć poznajemy również życie prywatne Vegi, to dla mnie pozostaje ona postacią bardzo neutralną. A sam obraz mordercy? Jest całkiem nieźle, ale chwilami odczuwałam znużenie i moja chęć do dalszej lektury gdzieś tam po drodze zanikała. Na szczęście było to tylko kilka momentów i wydaje mi się, że to lekkie zniechęcenie wiązało się w dużej mierze z nieudanym pierwszym podejściem do twórczości tego autora. Muszę jednak przyznać, że Donato Carrisi potrafi dobrze pisać – jego język jest bogaty, ale wydaje mi się, że chwilami nie do końca radzi sobie z odpowiednim zaprezentowaniem konkretnych sytuacji. No i nie jestem całkowicie zadowolona z tempa akcji oraz budowania napięcia, a jednak są to istotne elementy każdego thrillera.
Motyw penitencjariuszy z pewnością zasługuje na uwagę i temu nie mam zamiaru przeczyć. To ciekawa inicjatywa ze strony autora, aby w taki sposób zaprezentować tajne stowarzyszenie i Watykan. Dlatego trochę żałuję, że nie byłam w stanie się przenieść do Rzymu, w którym rozgrywa się akcja, i doświadczyć tego samego, co bohaterowie. Fakt, byłam tutaj znacznie bliżej osiągniecia tego celu niż w przypadku pierwszego tomu, ale wciąż czegoś mi brakowało. Ciągle coś nie do końca mi pasowało, nie było takiej idealnej harmonii, która by mnie porwała do tego świata. Nie znalazłam tam punktu zaczepienia, który stałby się moją kotwicą.
Muszę jednak przyznać, że Łowca cieni to tak generalnie rzecz biorąc dobry i klimatyczny thriller. Mam wobec niego kilka zarzutów, ale jest dużo lepszy od Trybunału dusz. Przemyślany, logiczny i uporządkowany. Jeżeli jesteście ciekawi, kim jest Marcus i jaki ma dar, to oczywiście powinniście sięgnąć po tę serię – nie będę Was zniechęcać. Mnie jest z nią lekko nie po drodze, ale na pewno znajdą się tacy, których ona urzeknie.

www.bookeaterreality.blogspot.com
więcej...
Łowca cieni to kontynuacja Trybunału dusz, a nawet nie tyle co kontynuacja, jak po prostu kolejny tom przygód penitencjariusza Marcusa. Są to dwie odrębne historie, które możemy czytać niezależnie od siebie i nie będziemy mieć żadnego problemu ze zrozumieniem fabuły. Nowa sprawa, nowe wątki, ci sami bohaterowie. To moje drugie spotkanie z twórczością Donato Carrisi, które wypadło znacznie lepiej niż pierwsze. Trybunał dusz nie bardzo mnie do siebie przekonał, ale przyznaję szczerze, że na jego tle Łowca cieni wypada o niebo lepiej!
Rzymem wstrząsa seria brutalnych morderstw, których ktoś dokonuje z zimną krwią. Co gorsze, nie pozostawia na miejscu żadnych śladów, które mogłyby naprowadzić policję na dobry trop. Prowadząca śledztwo Sandra Vega będzie musiała się skontaktować ze swoim dawnym znajomym, Marcusem. Być może jest on jedyną osobą, która może pomóc w rozwikłaniu tej zagadki. Marcus należy do pradawnego stowarzyszenia Penitenzeri i potrafi wykrywać prawdziwe zło. Wkrótce okazuje się, że kolejne morderstwa są dokonywany zgodnie z niepokojącym schematem. I gdy już Sandrze i Marcusowi wydaje się, że poskładali razem pewne fragmenty tej skomplikowanej układanki, zawsze pojawia się coś, co ponownie rozsypuje ją na kawałeczki. Czy uda im się uchwycić mordercę zanim ten dorwie kolejną ofiarę?
Choć zazwyczaj staram się unikać porównań i odniesień, tak tutaj chyba nie dam rady. Mam za sobą dwie powieści tego samego autora i jestem lekko zdezorientowana. Podczas gdy Trybunał dusz był w moim odczuciu totalnym chaosem, tak Łowca cieni jest powieścią niezwykle uporządkowaną. Wygląda to tak, jakby dwie przeciwstawne strony osobowości Carrisiego działały przy ich tworzeniu. Kto wie, może tak właśnie było. Może autor specjalnie stosuje takiego rodzaju zabiegi? A może początek historii Marcusa po prostu nie wyszedł za dobrze i autor borykał się wtedy ze spadkiem formy? Jeżeli tak, to Łowcą cieni zdecydowanie to nadrobił. Fabuła może wydawać się schematyczna, bowiem siłą napędową jest oczywiście śledztwo w sprawie tajemniczych zabójstw i walka z czasem związana ze zdemaskowaniem mordercy, jednak styl Carrisiego jest dosyć specyficzny, co bywa mocno odczuwalne i dodaje książce charakteru.
Marcus to dosyć tajemnicza, może nawet lekko mroczna postać, ale zbyt wiele o nim napisać nie mogę. Choć sama fabuła przypadła mi do gustu, tak nadal nie było mi dane zżyć się z bohaterami. Ani z Marcusem, ani z Sandrą. Choć poznajemy również życie prywatne Vegi, to dla mnie pozostaje ona postacią bardzo neutralną. A sam obraz mordercy? Jest całkiem nieźle, ale chwilami odczuwałam znużenie i moja chęć do dalszej lektury gdzieś tam po drodze zanikała. Na szczęście było to tylko kilka momentów i wydaje mi się, że to lekkie zniechęcenie wiązało się w dużej mierze z nieudanym pierwszym podejściem do twórczości tego autora. Muszę jednak przyznać, że Donato Carrisi potrafi dobrze pisać – jego język jest bogaty, ale wydaje mi się, że chwilami nie do końca radzi sobie z odpowiednim zaprezentowaniem konkretnych sytuacji. No i nie jestem całkowicie zadowolona z tempa akcji oraz budowania napięcia, a jednak są to istotne elementy każdego thrillera.
Motyw penitencjariuszy z pewnością zasługuje na uwagę i temu nie mam zamiaru przeczyć. To ciekawa inicjatywa ze strony autora, aby w taki sposób zaprezentować tajne stowarzyszenie i Watykan. Dlatego trochę żałuję, że nie byłam w stanie się przenieść do Rzymu, w którym rozgrywa się akcja, i doświadczyć tego samego, co bohaterowie. Fakt, byłam tutaj znacznie bliżej osiągniecia tego celu niż w przypadku pierwszego tomu, ale wciąż czegoś mi brakowało. Ciągle coś nie do końca mi pasowało, nie było takiej idealnej harmonii, która by mnie porwała do tego świata. Nie znalazłam tam punktu zaczepienia, który stałby się moją kotwicą.
Muszę jednak przyznać, że Łowca cieni to tak generalnie rzecz biorąc dobry i klimatyczny thriller. Mam wobec niego kilka zarzutów, ale jest dużo lepszy od Trybunału dusz. Przemyślany, logiczny i uporządkowany. Jeżeli jesteście ciekawi, kim jest Marcus i jaki ma dar, to oczywiście powinniście sięgnąć po tę serię – nie będę Was zniechęcać. Mnie jest z nią lekko nie po drodze, ale na pewno znajdą się tacy, których ona urzeknie.

www.bookeaterreality.blogspot.com
więcej...
Zło jest zasadą, dobro wyjątkiem od niego. To pierwsze ma mroczny urok i chociaż nie powinno, silniej przyciąga uwagę ludzi niż cokolwiek innego, fascynuje sobą i pozostaje w pamięci na długo, czasem na zawsze. Jedni oddają mu się we władanie, inni tropią ich by uchronić nieświadomą większość przed zagrożeniem, którego nikt do końca nie pojmuje nim go nie doświadczy. Zło jest zasadą, dobro wyjątkiem, niekiedy koszt zaistnienia tego drugiego wymaga ofiar.

Ktoś brutalnie morduje zakochaną parą, nie jest to pierwsze zbrodnia w historii Rzymu, w końcu jego powstanie zostało naznaczone zabójstwem, ale czasy się zmieniły i łatwiej wywołać strach, chociaż towarzyszy mu także niezdrowa ciekawość. Policja dokłada wszelkich starań by nie przeoczyć żadnego śladu, nawet najmniejszy detal może pomóc ująć sprawcę. Penitencjariusz Marcus także interesuje się tym morderstwem, dostał polecenie by przyjrzeć się tej sprawie. Jego zadanie jest takie jak zawsze - dostrzec anomalię, pójść jej śladem i dotrzeć do zbrodniarza, tylko lub aż tyle. Kolejne ofiary, którym odebrano życie w taki sam sposób nie są dla niego zaskoczeniem, jak zawsze czas nie sprzyja ani jemu, ani policjantom, a opinia publiczna informowana jest na bieżąco co do wyników oficjalnego dochodzenia i oczekuje jak najszybszego ujęcia zabójcy. Sandra Vega również zauważa coś co umknęło innym i co może być pchnąć pracę jej współpracowników do przodu, lecz nie spodziewa się do czego ją to doprowadzi. Seryjny morderca nie zaprzestaje swej zbrodniczej działalności, Marcus i Sandra docierają do faktów jakie każą im spojrzeć na ostatnie wydarzenia z innej perspektywy. Odkrywają także mroczne okoliczności towarzyszące śmierci ofiar, okazuje się, iż zbrodnie wzbudzają zainteresowanie pewnej grupy, wykorzystującej je do własnych celów. Jaki związek z tym wszystkim ma Trybunał Dusz? Dlaczego zwierzchnikom Marcusa tak zależało by to właśnie on zaangażował się w wyjaśnienie tych morderstw? Penitencjariusz ma jeszcze jedno nie zakończone śledztwo, ale utkwiło ono w martwym punkcie i pozostawiło w nim nieodparte wrażenie, że coś ważnego umknęło mu. Teraz jednak musi doprowadzić do końca sprawę zabójcy z Rzymu, bo w niej kryje się o wiele więcej niż się spodziewał.

Druga odsłona śledczych umiejętności watykańskiego detektywa dorównuje pierwszemu tomowi i nie traci nic z mrocznego klimatu, nawet jest on jeszcze mocniej odczuwalny podczas lektury. "Łowca cieni" to misternie poprowadzona intryga, z wieloma obliczami zła i nieoczekiwanymi zwrotami w fabule. Donato Carrisi wiedzie czytelników po meandrach ludzkiej psychiki, zwłaszcza po jej ciemnych zaułkach, odsłaniając to co jednocześnie wywołuje strach i fascynuje. Rzym znowu staje się areną zbrodni oraz działań tajnej i pełnej sekretów organizacji śledczej, której przedstawiciel jest równie tajemniczy jak jego mocodawcy. Autor łączy sacrum z profanum w specyficzny danse macabre, a za tło służy Wieczne Miasto, świadek zła od tysiącleci i jednocześnie miejsce niezliczonych zbrodni. W "Łowcy cieni" każdy detal się liczy, nie ma "ślepych uliczek", wszystko ma znaczenie w ostatecznym rozrachunku, chociaż czy Donato Donato Carrisi już jest gotowy by ujawnić go swym postaciom i czytelnikom? Dobro jest wyjątkiem, zło zasadą, lecz czy ta prawda nie jest zbyt prosta?
więcej...
„Kiedy będziesz się przyglądał miejscu zbrodni, nawet takiemu, na którym przelano niewinną krew, nie będziesz mógł zatrzymać się na pytaniach „kto” i „dlaczego”. Będziesz musiał wyobrazic sobie przeszłość sprawcy morderstwa, która doprowadziła go aż do tego miejsca, nie pomijając tego, kto go kocha, albo kochał wcześniej. Będziesz musiał przedstawić go sobie, jak się śmieje i płacze, kiedy jest szczęśliwy albo smutny. Ujrzeć go jako dziecko w ramionach matki. I jako dorosłego, kiedy robi zakupy i wsiada do autobusu, kiedy śpi i kiedy siedzi przy posiłku. I kiedy kocha. Ponieważ nie istnieje człowiek, nawet najbardziej straszliwy, który nie byłby zdolny doświadczyć tego uczucia.”


Pomyślałam, że powyższy cytat będzie dobrym wstępem do przedstawienia mojej opinii i jednocześnie dowodem na to, jak ciekawy może być drugi tom z serii o penitencjariuszu, agencie Paenitentiaria Apostolica, Marcusie. Jestem świeżo po lekturze pierwszego tomu pt., „Trybunał dusz”, więc moje emocje jeszcze nie opadły.

Agent działający w imieniu Paenitentiaria Apostolica, Marcus, od roku poszukuje mordercy zakonnicy. Niestety, bezskutecznie. Zbrodnia była potworna. Zakonnice poćwiartowano i pozostawiono w watykańskich ogrodach. Tymczasem, Rzymem wstrząsa seria zabójstw, która ma miejsce w niewielkiej odległości czasu. Policja ustalając modus operandi sprawcy, próbuje przewidzieć ruchy mordercy i w efekcie go schwytać. W grupie policyjnej zajmującej się sprawą, działa sprytna i spostrzegawcza Sara Vega, która zajmuje się sporządzaniem dokumentacji fotograficznej miejsc i ofiar zbrodni. Wisienką na tym thrillerowym torcie, jest zaangażowanie się w sprawę, wcześniej wspomnianego, tajemniczego i utalentowanego penitencjariusza. Sprawa nie jest łatwa i prowadzi do przerażających wniosków i nieoczekiwanych wydarzeń.

Przyznam, bardzo polubiłam postać Marcusa. Niejednoznaczna i tajemnicza, świetnie wpasowuje się w klimat całości, a może to właśnie dzięki Marcusowi klimat tak się formuje. Bohater, jak zwykle zaskakuje umiejętnościami wychwytywania anomalii i bardzo dobrej dedukcji. Choć są one przerysowane, wcale to nie przeszkadza, a wręcz buduje jeszcze większą tajemniczość. Nie zabraknie rozbudowanego wątku z policjantką Sarą Vega, jednak nie obawiajcie się przerysowanego obyczaju, nic takiego nie ma miejsca. Autor utrzymuje konwencje dobrego thrillera trzymającego w napięciu, od początku do końca.

Poza ciekawymi bohaterami, pochłania mnie mroczny klimat. Lubię taki mrok i setkę pytań na które szukam odpowiedzi. Nawet nie brakowało mi mrozu, surowości natury i śniegu. To, co również dla mnie ważne, to lekkość z jaką autor tworzy postaci i dopasowuje je do siebie charakterologicznie. Mam wrażenie, że w pierwszej części, w „Trybunale dusz”, nie było to tak bardzo widoczne, ale „Łowca cieni”, zdecydowanie pokazuje znajomość ludzkiej osobowości, jaką autor posiada i to jak potrafi swoją wiedzę w tym zakresie wykorzystać. Jednak powód mało ważny, kiedy efekt tak interesujący.

W przeciwieństwie do pierwszego tomu, w „Łowcy cieni” nie wkradło się zagmatwanie. Książka jest uporządkowana, choć wielowątkowość nadal występuje. Podobnie jak w „Trybunale dusz”, autor ma tendencje do opisówek, na szczęście nie występuje to zbyt często. Najciekawsze dla mnie jest to, że jak już jestem zmęczona tym chodzeniem z bohaterami po Rzymie i przesiąkaniem informacjami na temat historii, architektury itp., to nagle następuje zwrot akcji i zaczyna się dziać bardzo ciekawie. Już po pierwszym tomie wiem że Carissi potrafi „wyczuć” czytelnika, wie kiedy przestać „gadać” i zacząć „działać”.

Jestem zdezorientowana zakończeniem i żałuje, że nie mogę od razu sięgnąć po tom trzeci. Zapewne jako czytelnicy wiecie, że to taki nasz odwieczny problem, chcemy dowiedzieć się jak najszybciej prawdy, ale jak się kończy książka to czujemy żal, zawód i inne adekwatne dla nas emocje.

Jeszcze tak zupełnie tytułem dodatku - bardzo podoba mi się okładka książki. Jest taka niejednoznaczna i mroczna. Spoglądając na nią do góry nogami, miałam wrażenie, że postać na okładce zaraz otworzy oczy.

Czekam na kolejny tom! „Il maestro delle ombre.”

„Prawda polega bowiem na tym że w obliczu śmierci innych płaczemy nad sobą. Nie jest to uczucie szlachetne, ale zwykły strach, że pewnego dnia i nas dopadnie taki sam los.”

bookdetective.pl
więcej...
„Dobro jest wyjątkiem, zło – regułą” Marcus, działając w imieniu Paenitentiaria Apostolica, wykorzystuje swój niezwykły talent – a może przekleństwo – do rozpoznawania anomalii. Od roku poszukuje zabójcy zakonnicy, której poćwiartowane zwłoki znaleziono w watykańskich ogrodach. Ma przy tym nieodparte wrażenie, że kościelni hierarchowie coś przed nim ukrywają.

Tymczasem w Rzymie grasuje zabójca polujący na młode pary. Jego brutalność mobilizuje nie tylko włoskie władze, lecz również Watykan, który zleca śledztwo Marcusowi. Wraz z Sandrą Vegą, policyjną fotografką, penitencjariusz tropi anomalie, by schwytać mordercę, zanim zginą kolejni ludzie.

Najbardziej przerażające jest to, że sprawca – który poprzez serię zabójstw najwyraźniej chce opowiedzieć jakąś historię – ma swoich „fanów”.

„Łowca cieni” to drugi tom o penitencjariuszu Marcusie i podobał mi się o jeszcze bardziej niż poprzednia część, która była bardzo udana. Klimat powieści jest taki sam jak w „Trybunale dusz” – mroczny i tajemniczy Rzym ukazujący fakty, które nie powinny wyjść na światło dzienne.

Akcja książki toczy się bardzo szybko i dynamicznie, podobnie jak w poprzedniej części przeplata się wiele wątków: poćwiartowana zakonnica, psychopata opowiadający „historię” mordując pary, fałszywe tropy, ludzie, którzy wolą popełnić samobójstwo niż powiedzieć prawdę. Tu również autor daje nam wskazówki skutecznie nas w ten sposób myląc i aż do samego końca nie wiadomo jak zakończy się ta historia.

Bardzo podoba mi się, że tu również pojawia się Sandra Vega, ponieważ polubiłam ją już w pierwszej części. Trochę mi jej szkoda, bo mimo młodego wieku los jej nie oszczędza i ma wyjątkowego pecha.

Podsumowując książka jest bardzo dobra – pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, mylących tropów, trzymająca w napięciu z zaskakującym zakończeniem, dlatego moim zdaniem warto ją przeczytać.
więcej...
„Łowca Cieni” utrzymany jest w klimacie poprzednich książek autora. Duszny a zarazem z porywającą swą tajemniczą aurą Rzym jest głównym miejscem wydarzeń. Niemniej książke czyta się bardzo szybko, a fabuła wciąga czytelnika. Odkrywanie kolejnych zagadek to gratka dla każdego czytelnika. Tym razem autor znów wprowadza nas w szczegóły śledztwa, ale praktycznie do samego końca nie potrafiłam rozwiązać zagadki. Moim zdaniem to jedna z lepszych powieści autora. Jednym z największych atutów powieści jest przedstawienie walki dobra ze złem. Autor stara się pomieszać fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami tak, aby czytelnik nie wiedział co jest prawda a co nie. Czy mu się to udaje, musicie przekonać się sami sięgając po tę powieść.


„Łowca Cieni” to kolejna książka pokazująca jak wiele autor ma do zaoferowania czytelnikowi. Specyficzny klimat, ciekawi bohaterowie i przepięknie przedstawione starożytne miasto to najlepsze cechy charakteryzujące powieść. Dla mnie była to lektura warta każdej poświęconej jej wolnej chwili.

cała recenzja: http://isztarbooks.blogspot.com/2017/04/owca-cieni-donato-carrisi.html
więcej...
"Zło jest regułą, a dobro wyjątkiem." Po pozytywnym odbiorze pierwszego tomu serii o bardzo tajemniczym penitencjariuszu Marcusie, natychmiast sięgnęłam po drugą odsłonę. Tym razem autor koncentruje się na wątku kryminalnym, a elementy sensacji i thrillera stają się intrygującymi dopełnieniami fabuły. Dzięki nim mocniej angażujemy się w rozwiązywanie skomplikowanej zagadki detektywistycznej. Odczuwamy dreszcze emocji podczas odkrywania mętnych tajemnic oplatających watykańskie państwo, czy ciemnych sekretów kryjących się w spowitej historią i owianą legendą przestrzeni Wiecznego Miasta.

Przedstawiciele wysokich kręgów hierarchii kościelnej toczą walkę z narastającym w siłę złem, granica między krainą światła a światem ciemności zostaje przekroczona przez mroczną materię. Brutalne morderstwo zakonnicy w watykańskich ogrodach, seria okrutnych zabójstw młodych par, samobójstwa, którym pozornie brakuje uzasadnienia, kładą się cieniem na Rzymie. Sprawca tych przerażających czynów wykazuje się wysoką inteligencją, wyjątkową precyzyjnością i niezwykłą skrupulatnością, niczego nie pozostawia przypadkowi, nie pozwala sobie na improwizację, kieruje się żelazną dyscypliną, konsekwencją i nieugiętością, jakby przeprowadzał jakiś tajemny rytuał.

Marcus, oddelegowany przez kościelnego zwierzchnika do rozwiązania tej osobliwej sprawy, oraz Sandra Vega, fotograf policyjny, wspomagają się wzajemnie w prowadzeniu śledztwa. Poszukają dowodów potwierdzających wysuwane tezy, a także wychwytują wszelkie nieścisłości i anomalie. Brakuje im jednak właściwych tropów, cennych wskazówek i przypuszczeń odnośnie tożsamości mordercy. Jaką opowieść snuje sprawca zbrodni? Dlaczego Watykan otacza statusem poufności informacje czyniąc je niedostępne, nie tylko dla opinii publicznej, czy pracowników Kościoła, ale co mocno zastanawiające, także dla Marcusa? Jaką rolę w rozwikłaniu zawiłej intrygi odegrają archiwa Trybunału Dusz? Kim są zapomniani przez świat Łowcy Cieni?

Książkę przeczytałam z dużym zapałem, dałam się ponieść dynamicznym rytmom zajmująco opowiedzianej historii, wiele pomysłów wplecionych w fabułę spotkało się z moim uznaniem, kilka elementów mogłoby być jednak mniej przewidywalnych. I choć niektóre zdarzenia wydały mi się mało realne, to jednak świetnie mieściły się pomiędzy marginesami przyjętej fikcji. Fascynująco odmalowana walka dobra ze złem i jej niejednoznaczność w ostatecznym odbiorze. Ciekawie ukazane rozterki, wahania i niepokój kluczowych postaci w interpretacji własnej przeszłości. Warto sięgnąć po książkę, zapewnia sporą rozrywkę czytelniczą, odwołującą się w pewnym stopniu także do faktów. Przy omawianiu wrażeń z poprzedniego tomu "Trybunał dusz", umknęło mi, aby wspomnieć o dobrym tłumaczeniu, oddającym klimat powieści, niewątpliwie mającym wpływ na odczuwanie dużej przyjemności zaczytania.

bookendorfina.pl
więcej...

Podobne publikacje

Ebook

Nic do straceniaNic do stracenia

Lee Child

Dwa miasteczka, a między nimi dwadzieścia kilometrów rozgrzanej szosy. Pośród tego pustkowia Jack Reacher walczy o życie i prawdę uparcie ukrywaną przez mieszkańców tej wyjątkowo niegościnnej ziemi...

Nic do stracenia Lee Child Seria: „Jack Reacher” Wydawca: Albatros MOBI + EPUB (w wersji papierowej 464 strony)

Dwa miasteczka, a między nimi dwadzieścia kilometrów rozgrzanej szosy. Pośród tego pustkowia Jack Reacher walczy o życie i prawdę uparcie ukrywaną przez mieszkańców tej wyjątkowo niegościnnej ziemi...

Ebook

Tańczący trumniarzTańczący trumniarz

Jeffery Deaver

Pojedynek dwóch godnych siebie rywali. Detektyw Lincoln Rhyme, duma i chwała nowojorskiej policji kryminalnej, kontra seryjny zabójca, zwany „Tańczącym Trumniarzem”. Żelazna konsekwencja wyrafinowanego psychopaty kontra kryminalny geniusz detektywa. Jak na Deavera przystało – psychologiczny realizm, precyzyjna konstrukcja i zawrotne tempo akcji. Prawdziwy majstersztyk!

Tańczący trumniarz Jeffery Deaver Seria: „Lincoln Rhyme” Wydawca: Prószyński i S-ka MOBI + EPUB (w wersji papierowej 400 stron)

Pojedynek dwóch godnych siebie rywali. Detektyw Lincoln Rhyme, duma i chwała nowojorskiej policji kryminalnej, kontra seryjny zabójca, zwany „Tańczącym Trumniarzem”. Żelazna konsekwencja wyrafinowanego psychopaty kontra kryminalny geniusz detektywa. Jak na Deavera przystało – psychologiczny realizm, precyzyjna konstrukcja i zawrotne tempo akcji. Prawdziwy majstersztyk!

Ebook

Piąty studentPiąty student

John Katzenbach

Kiedy w grę wchodzi zemsta, prawda nie ma już znaczenia… A ten, kto chce dopaść złoczyńcę, staje się jego łowną zwierzyną… Chwytający za gardło thriller autora „W słusznej sprawie” i „Wojny Harta”.

Kiedy w grę wchodzi zemsta, prawda nie ma już znaczenia… A ten, kto chce dopaść złoczyńcę, staje się jego łowną zwierzyną… Chwytający za gardło thriller autora „W słusznej sprawie” i „Wojny Harta”.

Ebook

Jeden fałszywy ruchJeden fałszywy ruch

Harlan Coben

Kto i po co nęka pogróżkami gwiazdę koszykówki? To zadanie dla Myrona Bolitara. Aby je rozwiązać, będzie musiał zmierzyć się z mroczną zagadkę, za którą jedni są gotowi umrzeć, a inni – zabić…

Kto i po co nęka pogróżkami gwiazdę koszykówki? To zadanie dla Myrona Bolitara. Aby je rozwiązać, będzie musiał zmierzyć się z mroczną zagadkę, za którą jedni są gotowi umrzeć, a inni – zabić…

Ebook

Przypadkowy zabójcaPrzypadkowy zabójca

Tomasz Mróz

Mistyfikacja perfekcyjnie przygotowana, a jednak wymyka się spod kontroli. Rozpętuje się piekło, w którym demony biorą górę nad graczami ze świata wielkiej polityki i tajnymi służbami...

Przypadkowy zabójca Tomasz Mróz Wydawca: RW 2010 MOBI + EPUB + PDF

Mistyfikacja perfekcyjnie przygotowana, a jednak wymyka się spod kontroli. Rozpętuje się piekło, w którym demony biorą górę nad graczami ze świata wielkiej polityki i tajnymi służbami...

Ebook

Labirynt kościLabirynt kości

James Rollins

Kontynuacja serii „Sigma Force”. W chorwackich górach archeolog dokonuje dziwnego odkrycia: ukryta przez wieki, podziemna kaplica skrywa szczątki neandertalki, a na ścianach okolicznych pieczar znajdują się prymitywne obrazy z bitwy między neandertalczykami a monstrualnymi, tajemniczymi postaciami. Przed Sigmą oszałamiające zadanie: kim jest wróg przedstawiony na dawnych rysunkach i co one oznaczają?

Labirynt kości James Rollins Seria: „Sigma Force” Wydawca: Albatros MOBI + EPUB (w wersji papierowej 528 stron)

Kontynuacja serii „Sigma Force”. W chorwackich górach archeolog dokonuje dziwnego odkrycia: ukryta przez wieki, podziemna kaplica skrywa szczątki neandertalki, a na ścianach okolicznych pieczar znajdują się prymitywne obrazy z bitwy między neandertalczykami a monstrualnymi, tajemniczymi postaciami. Przed Sigmą oszałamiające zadanie: kim jest wróg przedstawiony na dawnych rysunkach i co one oznaczają?

Ebook

Ciemniejsze nieboCiemniejsze niebo

Ruben Eliassen

Zagadkowe, symboliczne morderstwa w rajskiej scenerii. Pierwsza część bestsellerowej serii „The Canary Island”, która jest wspólnym dziełem dwójki autorów – Mari Jungstedt, wymienianej obok Camilli Läckberg i Stiega Larssona w gronie najwybitniejszych przedstawicieli skandynawskiego kryminału, oraz Rubena Eliassena – laureata nagrody National Book Awards.

Ciemniejsze niebo Ruben Eliassen Wydawca: Bellona MOBI + EPUB (w wersji papierowej 464 strony)

Zagadkowe, symboliczne morderstwa w rajskiej scenerii. Pierwsza część bestsellerowej serii „The Canary Island”, która jest wspólnym dziełem dwójki autorów – Mari Jungstedt, wymienianej obok Camilli Läckberg i Stiega Larssona w gronie najwybitniejszych przedstawicieli skandynawskiego kryminału, oraz Rubena Eliassena – laureata nagrody National Book Awards.

Ebook

Tajny układTajny układ

Brad Thor

Seria zabójstw owianych mroczną tajemnicą to wyjątkowo trudne zadanie dla agenta Scota Harvatha. Zagadkom kryminalnym związanym z tą sprawą nie ma końca. Jedno jest jednak pewne – Harvath musi pokonać najpotężniejsze zagrożenie, jakie kiedykolwiek zawisło nad jego krajem...

Tajny układ Brad Thor Wydawca: Wydawnictwo Sonia Draga MOBI + EPUB (w wersji papierowej 400 stron)

Seria zabójstw owianych mroczną tajemnicą to wyjątkowo trudne zadanie dla agenta Scota Harvatha. Zagadkom kryminalnym związanym z tą sprawą nie ma końca. Jedno jest jednak pewne – Harvath musi pokonać najpotężniejsze zagrożenie, jakie kiedykolwiek zawisło nad jego krajem...

Ebook

AlienistaAlienista

Caleb Carr

Koniec XIX wieku. Nowym Jorkiem wstrząsają makabryczne zabójstwa. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo. Niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore'a Roosevelta… Światowy bestseller! Kryminał, na podstawie którego nakręcono serial z Danielem Brühlem, Lukiem Evansem i Dakotą Fanning w rolach głównych.

Alienista Caleb Carr Seria: „Salamandra” Wydawca: Dom Wydawniczy REBIS MOBI + EPUB (w wersji papierowej 544 strony)

Koniec XIX wieku. Nowym Jorkiem wstrząsają makabryczne zabójstwa. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo. Niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore'a Roosevelta… Światowy bestseller! Kryminał, na podstawie którego nakręcono serial z Danielem Brühlem, Lukiem Evansem i Dakotą Fanning w rolach głównych.

Ebook

Anioły i demonyAnioły i demony

Dan Brown

Tajna organizacja planuje straszliwą vendettę na swoich wrogach. Jeśli jej się powiedzie, Watykan przestanie istnieć. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem...

Tajna organizacja planuje straszliwą vendettę na swoich wrogach. Jeśli jej się powiedzie, Watykan przestanie istnieć. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem...

Ebook

ZaklinaczZaklinacz

Donato Carrisi

Sześć odciętych rąk zakopanych w ziemi. Pięć zaginionych dziewczynek. Kim jest ta szósta? Czy istnieje cień szansy na to, że jeszcze żyje? Mrożący krew w żyłach thriller, który podbił Europę.

Zaklinacz Donato Carrisi Wydawca: Albatros MOBI + EPUB

Sześć odciętych rąk zakopanych w ziemi. Pięć zaginionych dziewczynek. Kim jest ta szósta? Czy istnieje cień szansy na to, że jeszcze żyje? Mrożący krew w żyłach thriller, który podbił Europę.

Ebook

Trybunał duszTrybunał dusz

Donato Carrisi

Marcus i Clemente, agenci tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia pewnej studentki...

Trybunał dusz Donato Carrisi Wydawca: Albatros MOBI + EPUB

Marcus i Clemente, agenci tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia pewnej studentki...

Ebook

Hipoteza złaHipoteza zła

Donato Carrisi

Zdjęcia osób zaginionych mało kogo obchodzą. Teraz zaczynają pojawiać się znikąd, sieją strach i napędzają spiralę zbrodni... Mrożący krew w żyłach thriller autora „Zaklinacza” i „Trybunału dusz”.

Hipoteza zła Donato Carrisi Wydawca: Albatros MOBI + EPUB

Zdjęcia osób zaginionych mało kogo obchodzą. Teraz zaczynają pojawiać się znikąd, sieją strach i napędzają spiralę zbrodni... Mrożący krew w żyłach thriller autora „Zaklinacza” i „Trybunału dusz”.

Audiobook

Dziewczyna we mgleDziewczyna we mgle

Donato Carrisi

W odizolowanym od świata górskim miasteczku zaginęła szesnastoletnia dziewczyna. Rodzice są zrozpaczeni, a mieszkańcy – zszokowani. Nie potrafią przyjąć do wiadomości, że porywaczem może być ktoś z nich...

W odizolowanym od świata górskim miasteczku zaginęła szesnastoletnia dziewczyna. Rodzice są zrozpaczeni, a mieszkańcy – zszokowani. Nie potrafią przyjąć do wiadomości, że porywaczem może być ktoś z nich...

Ebook

Dziewczyna we mgleDziewczyna we mgle

Donato Carrisi

W odizolowanym od świata górskim miasteczku zaginęła szesnastoletnia dziewczyna. Rodzice są zrozpaczeni, a mieszkańcy – zszokowani. Nie potrafią przyjąć do wiadomości, że porywaczem może być ktoś z nich... Co tak naprawdę się stało? Kto skrywa wstrząsającą, mroczną tajemnicę?

Dziewczyna we mgle Donato Carrisi Wydawca: Albatros MOBI + EPUB (w wersji papierowej 352 strony)

W odizolowanym od świata górskim miasteczku zaginęła szesnastoletnia dziewczyna. Rodzice są zrozpaczeni, a mieszkańcy – zszokowani. Nie potrafią przyjąć do wiadomości, że porywaczem może być ktoś z nich... Co tak naprawdę się stało? Kto skrywa wstrząsającą, mroczną tajemnicę?

Informacje o formacie
ePUB zabezpieczony znakiem wodnym (bez DRM)

Książki tworzone w tym formacie nie mają podziału na strony. Główną zaletą publikacji ePUB jest automatyczne dopasowanie się do szerokości ekranu urządzenia, na którym są wyświetlane. Dzięki temu przewijamy tekst tylko w górę lub w dół. Format ten sprawdza się w urządzeniach mobilnych, wyposażonych zazwyczaj w niewielki ekran.

Można go przeczytać na:
- e-czytniku,
- tablecie *,
- smartphonie *,
- komputerze **.

* z zainstalowaną aplikacją obsługującą pliki typu ePUB
- dla systemu Android (Publio, Aldiko, Bluefire Reader)
- dla systemu iOS (Publio, iBooks, Stanza, Bluefire Reader)

** z zainstalowanym programem obsługującym pliki typu ePUB (np. Adobe Digital Editions, Calibre)


UWAGA!
Jeżeli książka występuje w formacie Kindle (MOBI) i ePUB, w jednym zakupie otrzymasz obydwa formaty. Wybór formatu następuje na karcie pobierania książki.
Informacje o formacie
MOBI zabezpieczony znakiem wodnym (bez DRM)

Najlepszy format na Kindle!

E-book w formacie MOBIPOCKET można pobrać przede wszystkim na czytnik Kindle.
Czytanie książek w formacie MOBI na innych urządzeniach elektronicznych (np. e-czytnik, tablet, smartphone, komputer) jest możliwe, pod warunkiem że zostaną one wyposażone w odpowiednie oprogramowanie, np. Kindle for PC, MobiPocket Reader.

UWAGA!
Jeżeli książka występuje w formacie Kindle (MOBI) i ePUB, w jednym zakupie otrzymasz obydwa formaty. Wybór formatu następuje na karcie pobierania książki.