Komentowane produkty (5 286)

Koniec scenarzystów
Autor komentarza:
czytanienaplatanie
18.02.2019 15:11:59 Usuń Zgłoś nadużycie
Jak kryminał, to głównymi bohaterami muszą być policjanci? Jak kobieta i mężczyzna, to obowiązkowo z nutą romantyczną? Okazuje się, że nie. Można stworzyć nieszablonowy kryminał z rodzeństwem scenarzystów w rolach głównych. Do tego tak zabawny i porywający, że nie można się od niego oderwać. Polscy scenarzyści filmowi, Sylwia i Kuba Leśniewscy, wyjeżdżają do Los Angeles realizować swój hollywoodzki sen. Na miejscu zostają wplątani w wydarzenia mrożące krew w żyłach - zaginięcie Mandy, początkującej aktorki, później pożar w jej mieszkaniu i śmierć współlokatorki. Jednak Sylwia i Kuba niczym para niezłomnych detektywów dążą do wyjaśnienia sprawy. Idąc za tropem zbrodni, poznają ciemną stronę Hollywood z całą jej deprawacją, nastawieniem na czerpanie korzyści i bezwzględnością. Czasami jest niebezpiecznie, czasem zaskakująco, ale zawsze zabawnie. Dialogi śmieszą do łez, a Leśniewscy jak prawdziwe rodzeństwo, boczą się i wzajemnie sobie dogryzają, ale kochają się i zawsze mogą na siebie liczyć.

Nie obyło się jednak bez wątku romantycznego. Szczególnie Sylwia może narzekać na klęskę urodzaju i do ostatnich chwil czytelnik zastanawia się, którego z mężczyzn, walących drzwiami i oknami, wybierze.

Zastanawiałam się jak to się mogło stać, że dotychczas nie słyszałam o autorze, a to już przecież trzecia książka z rodzeństwem Leśniewskich. Straszne niedopatrzenie :)

Jeżeli szukacie dobrej i zabawnej historii kryminalnej, to ta jest na najwyższym poziomie. Dla mnie bomba :)
Klub Samobójców
Autor komentarza:
czytanienaplatanie
18.02.2019 14:11:56 Usuń Zgłoś nadużycie
"Śmierć jest najlepszym wynalazkiem życia". Zgadzacie się? Ważne jest jak długo, czy jak żyjemy? Zgodzilibyście się, aby ktoś decydował o każdym drobiazgu w Waszym życiu, w zamian za dodatkowe lata? Akcja książki rozgrywa się w (nie)dalekiej przyszłości w USA, gdzie fobią ludzkości jest długowieczność, a nawet nieśmiertelność. Czasy gdy śpiewanie 100 lat byłoby w bardzo złym tonie, bo ambicją jest dożycie 300. Dotyczy to jednak tylko wybranych, tych z odpowiednimi genami. Z drugiej strony w sieci pojawiają się filmy z samobójstwami osób, które nie chcą żyć w nieskończoność. Ich celem jest zwrócić społeczeństwu uwagę na zło wiążące się z długowiecznością.

100-letnia Lea, w drodze do pracy zauważa ojca, który zniknął z jej życia ponad 80 lat temu. Nie chcąc stracić go z oczu próbuje przebiec przez ulicę w niedozwolonym miejscu i zostaje potrącona. Wszyscy myślą, że to próba samobójcza. Tego dnia wali się jej ułożone zgodnie z dyrektywami życie.
Po wypadku pozostaje pod obserwacją i musi brać udział w terapii. Tam poznaje Anję, która jest blisko związana z klubem samobójców.

Czym jest ów klub w świecie, w którym najwyższą wartością i celem jest nieśmiertelność? Dlaczego ojciec Lei, mimo zagrożenia, zdecydował się powrócić po tylu latach?

Książka o odkrywaniu siebie i wartości, które są w życiu ważne. O możliwości dokonywania wyborów, od tych mało istotnych - jakiej muzyki słuchać, co jeść, po te najważniejsze - jak i kiedy umrzeć. Ale również o prawdziwej miłości i zrozumieniu pomiędzy ojcem i córką.

Jeżeli szukacie futurystycznej powieści dającej do myślenia, to czas z nią spędzony będzie dla Was przyjemnością. Dla mnie był.
Dunbar
Autor komentarza:
czytanienaplatanie
18.02.2019 13:08:54 Usuń Zgłoś nadużycie
Pieniądze szczęścia nie dają - oklepany frazes? Pewnie tak, ale po przeczytaniu tej książki to pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie. A historia trochę jak z bajki o Kopciuszku, trochę jak z tragedii "Król Lear". Bohaterkami są trzy córki potentata medialnego, dwie te złe, wyrachowane i bezwzględne, które za wszelką cenę chcą przejąć interesy ojca i jedna, wzór cnót wszelakich, która wyrzekła się luksusów, by wieść proste, rodzinne życie. Ich ojca, ponad 80-letniego Henrego Dunbara poznajemy w niezbyt niekomfortowej sytuacji, gdy złe córki podstępem zamykają go w zakładzie dla psychicznie chorych. Wygląda na to, że uczennice przerosły mistrza i okazały się bardziej cyniczne i chciwe niż on sam. Starszy pan nie zamierza się tak łatwo poddać i wraz ze świeżo zdobytym przyjacielem komikiem uciekają z tego przybytku. To scena jak z najlepszej komedii, pełna zabawnych dialogów, wywołujących szeroki uśmiech. Im dalej tym jednak coraz mniej powodów do śmiechu.
Mamy dwie grupy poszukiwawcze, które wyruszają tropem uciekiniera. Kto pierwszy znajdzie ojca, dobra, czy złe córki?
Mamy też staruszka błąkającego się samotnie po nieznanym terenie w mroźną noc. To tu w oddaleniu od bieżącej gonitwy celów i problemów przychodzi refleksja nad dotychczasowym życiem, nad wyrządzoną innym krzywdą.
Czy Dunbarowi uda się przetrwać w mroźną noc i na rynku mediów?
Do czego zdolne są jego córki żądne władzy i bogactwa, manipulujące i niszczące innych dla własnych celów?
Autor inspirował się tragedią "Król Lear", więc historia z założenia nie może skończyć się dobrze.
Nie jest to książka łatwa i przyjemna, ale z pewnością dająca do myślenia. Obnaża kulisy wielkiego biznesu, z całą jego bezwzględnością, deprawacją i brakiem jakichkolwiek skrupułów. Brutalny świat, w którym nie istnieje bezinteresowna miłość, przyjaźń czy lojalność. A przyczyną wszystkich nieszczęść są pieniądze, ogromne pieniądze...
Wspólnik
Autor komentarza:
Bookendorfina
18.02.2019 07:26:34 Usuń Zgłoś nadużycie
"Każdy chce uciec. W pewnym momencie życia każdy o czymś takim myśli. Zawsze wydaje się, że gdzieś daleko, nad morzem, albo w górach, jest piękniej. Że można zostawić za sobą problemy." Przyznam, że bardzo dobrze bawiłam się czytając powieść, lubię solidnie przygotowane historie, przedstawione we wciągający i przekonujący sposób. Oczywiście, można zastanawiać się, na ile scenariusz zdarzeń ma podstawy realności, jednak umiejętnie budowane napięcie i atmosfera sensacji potrafią wkręcić w książkę, z uwagą śledzimy losy głównego bohatera, stopniowo odkrywamy motywy jego czynów, docieramy do złożonych zagadek i tajemnic. Podobała mi się konstrukcja powieści, mocne uderzenia na początku, efektowne incydenty w środku, wyśmienite zakończenie, za które podniosłam ocenę o pół stopnia, bo nie należy do typowo hollywoodzkich, a sprawiedliwości stało się zadość.

Dużo się dzieje, mnóstwo prawniczej przepychanki, zaskakujących zwrotów akcji, ale również satyrycznego spojrzenia na mankamenty i sprzeczności amerykańskiego systemu prawnego, kompromitującej, a nawet żenującej, pracy organów ścigania i służb bezpieczeństwa. Rewelacyjnie podciągnięty wątek starcia małomiasteczkowego prawnika z gigantem, ale kto się nim okazuje, to dopiero wynika w trakcie poznawania historii. "Wspólnik" potrafi trzymać w niepewności i niecierpliwości poznania, co dalej autor przygotował dla czytelnika, choć niektóre powtarzające się opisy było zanadto rozwlekane. Jeśli lubicie żmudne, ale dynamiczne, przecierania szlaków prowadzących do prawdy, akcje z dreszczykiem, ekscytujące przesłania, to książka powinna porwać i okazać się satysfakcjonującą rozrywką.

Patrick Lanigan, młody wspólnik w firmie prawniczej zatrudniającej specjalistów od ubezpieczeń i wypadków na morzu, ginie w wypadku samochodowym. Kilka tygodni później z konta firmy znika dziewięćdziesiąt milionów dolarów. Współpracownicy, media, policja i prywatni detektywi biorą udział w pogoni za mężczyzną, który najprawdopodobniej sfingował własną śmierć, zmienił tożsamość i wybrał nieznane miejsce na dalsze życie. Wreszcie ktoś wpada na jego trop, pojawiają się doniesienia o jego złapaniu, a lawina pogłosek i plotek osiąga kulminację. Jednak dopiero teraz rozpoczyna się prawdziwa gra w utajanie informacji, manipulowanie faktami, wpływanie na opinię publiczną i imanie się sztuczek prawniczych. Kto zostanie zwycięzcą, a kto przegranym? Czy misternie utkany plan bazujący na oszustwie i zdradzie uda się zrealizować? Który z wielu możliwych scenariuszy okaże się tym ostatecznym? Zemsta miesza się ze zdradą, spryt z głupotą, determinacja z poddaniem.

bookendorfina.pl
Chyba większość z Was kojarzy już B. A. Paris z takich książek jak genialne „Za zamkniętymi drzwiami”, czy niepokojące „Na skraju załamania”. W tym roku autorka powraca z trzecią już książką, w której po raz pierwszy głównym bohaterem jest mężczyzna, Finn. Jak wypada nowa książka? Związek Finna i Layli jest pełen miłości i fajerwerków, młodzi nie rozstają się na krok i nie widzą poza sobą świata. Gdy wracają do domu z podróży i zatrzymują się na parkingu, Layla znika. Finn szybko kontaktuje się z policją, jednak nie mówi im całej prawdy. Po latach postanawia na nowo odbudować swoje życie, a na swoją towarzyszkę wybiera siostrę zaginionej prze dwunastoma laty Layli. Pewnego dnia przed domem znajduje małą matrioszkę – znak, że Layla jednak żyje. A może ktoś perfidnie próbuje się zabawić jego kosztem?

Faktycznie zgadzam się z opiniami, że ta książka wypada najgorzej ze wszystkich. Zdecydowanie brakuje w niej napięcia, które nieustannie towarzyszyło mi przy lekturze dwóch poprzednich książek. Nie wyczekiwałam z niecierpliwością co się stanie, a sama intryga nie do końca do mnie przemawia. Nie uważam jednak, żeby książka była całkiem zła, bo pomysł na fabułę jest ciekawy i autorce na pewno nie zabrakło pomysłów. Po prostu można odczuć pewien spadek formy, zwłaszcza po tak genialnych poprzednikach. Jeżeli ktoś nie zna jeszcze twórczości B. A. Paris, to myślę, że najlepiej byłoby zacząć od tej książki – wtedy na pewno spodoba Wam się bardziej, dzięki czemu nie będziecie rozczarowani. Wyczekiwałam bardzo na tę premierę i trochę szkoda, że nie spełniła całkiem moich oczekiwań, ale na pewno widać, że nowa książka różni się od poprzednich, co jest plusem – przynajmniej autorka nie powiela schematów i stara się wprowadzić coś nowego. Poza tym Paris bardzo wysoko postawiła sobie poprzeczkę więc trudno będzie jej utrzymać poziom pierwszych dwóch książek. Polecam Wam przeczytać i poznać nowy styl autorki. Może akurat przypadnie Wam do gustu?

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz.
Zobacz wszystkie komentarze