Komentowane produkty (3 432)

Tłumacząc Hannah
Autor komentarza:
Ósemkowy Klub Recenzenta
01.03.2017 15:11:16 Usuń Zgłoś nadużycie
Powieść przenosi czytelnika w ciekawy okres historyczny - lata przedwojenne w Brazylii. Wydarzenia rozgrywają się więc na oryginalnym tle, w interesujących czasach. Akcja rozwija się dość wolno, bohater, żydowski emigrant, Max Kutner, jest prostym szewcem, ale pewnego dnia niespodziewanie otrzymuje dziwne dla niego zadanie. Ponieważ dobrze zna jidysz, będzie tłumaczyć cenzurowane przez władze listy przychodzące do Brazylii. Dalej akcja pełna jest wspomnień z czasów pierwszej wojny, młodości spędzonej w Polsce, o oryginalnych okolicznościach podróży do Ameryki Południowej. Najciekawsza dla autora staje się znajomość z Hannah, którą poznaje z listów czytanych w ramach swoich nowych obowiązków. Oczywiście, pragnie ją odnaleźć.

Powieść Ronaldo Wrobla pozwala wejść w świat kultury żydowskiej i języka jidysz (zrozumienie słów ułatwia słowniczek na końcu książki), lecz wciąga dopiero po dłuższym czasie i wymaga sporo cierpliwości. Spodoba się (chyba) głównie czytelnikom zainteresowanym tym kręgiem kulturowym lub miłośnikom refleksyjnych, nieco smętnych opowieści.
ZJ
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Za zamkniętymi drzwiami
Autor komentarza:
Ósemkowy Klub Recenzenta
01.03.2017 14:51:50 Usuń Zgłoś nadużycie
Miałam ostatnio okazję przeczytać książkę pt. "Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris. Opowiada ona historię Grace, która całe swoje życie oddała swojej młodszej, chorej na Zespół Downa siostrze. Kobieta mało miała szczęścia i miłości w życiu, każdą wolną chwilę poświęca siostrze. Kolejna nowa miłość nie trwa długo, ponieważ przeszkadzała w tym opieka nad siostrą, której choroba odstrasza każdego nowego partnera Grace. Lecz pewnego dnia wszystko się zmienia, gdy Grace poznaje Jack'a, który chce zaopiekować się nią i jej siostrą. Kobieta po półrocznej znajomości, zgadza się wyjść za mężczyznę.

Jack Angel to przystojny, inteligentny, świetnie zarabiający prawnik, który potrafi wzbudzać sympatię w dosłownie w każdym. Grace to perfekcyjna pani domu, o wielu zainteresowaniach. Z pozoru Jack i Grace stworzyli idealne małżeństwo. On twierdzi, że na taką kobietę czekał całe życie - nie kłamał - lecz jego słowa nie mają w sobie ani krzty romantyzmu. Gdy przyjrzymy się bliżej, dostrzegamy coś niepokojącego, a mianowicie, że Grace ma kraty w oknie od sypialni. Zastanawiamy się, dlaczego nie posiada telefonu, nie przychodzi na umówione spotkania? Dlaczego jej mąż jest zawsze przy niej? Odpowiedzi na te pytania ukryte są "Za zamkniętymi drzwiami" od ich domu.

Czytając powieść B.A. Paris nie potrafiłam się oderwać od lektury. Historia przyciąga swoją zagadkowością i mrocznymi sekretami. Gdy czytałam miałam poczucie lekkiego strachu i niepokoju, na rękach tworzyła się "gęsia skórka". Chciałam poznać odpowiedzi na pytania, które zadawałam sobie w głowie.

Książka "Za zamkniętymi drzwiami" bardzo mi się spodobała. Dawno nie czytałam czegoś równie wciągającego. Polecam bardzo gorąco, naprawdę jest warta przeczytania.
Natalia, lat 16
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Już mnie nie oszukasz
Autor komentarza:
Pistacjovaa
28.02.2017 20:27:03 Usuń Zgłoś nadużycie
Maya Stern, jest byłą oficer sił specjalnych. Jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną siostrę, a teraz również i męża, Joego, który został zastrzelony na jej oczach. Po pogrzebie, przyjaciółka wręcza jej ramkę cyfrową na zdjęcia, która tak naprawdę jest ukrytą kamerą. Ma ona kontrolować Isabellę - opiekunkę małej Lily. Maya podchodzi do tego dość sceptycznie i obojętnie, jednak daje się namówić Eileen. Pewnego dnia sprawdza nagrania i nie może uwierzyć własnym oczom - widzi zamordowanego męża, który bawi się z ich córką. "Maya, jakimś cudem nie krzyknęła.. Maya, która zawsze zachowywała spokój na polu bitwy, zawsze potrafiła panować nad pulsem i sprawić, aby przypływ adrenaliny jej nie sparaliżował, teraz starała się wykorzystać te swoje umiejętności.. Zamiast tego poczuła w piersi ucisk, który utrudniał jej oddychanie. To, co zobaczyła, zamroziło jej krew w żyłach. Usta zaczęły jej lekko drżeć".
"Już mnie nie oszukasz", to kolejna książka Cobena, która mnie zachwyciła. Nigdzie nie ukrywam tego, że wprost kocham tego autora. Oczywiście, pisze on schematycznie i nie radzę czytać wszystkich jego książek jednym tchem, a robić sobie przerwy. Ta książka zdecydowanie stanie na pierwszym miejscu razem z "W głębi lasu" czy "Nie mów nikomu". Akcja goniła akcję, mnóstwo tajemnic, intryg czy zwrotów. Przez całą lekturę, towarzyszyło mi wprost uczucie podniecenia. Polubiłam również bardzo główną bohaterkę (z tego co wiem, większości nie przypadła do gustu). Można powiedzieć, że była ona trochę specyficzna, ale właśnie takie postacie lubię najbardziej - ze skazami i wadami. Bardzo spodobał mi się również wątek wojny i relacje, które łączą żołnierzy. Oczywiście Coben, jak to Coben, do samego końca zwodził i bawił się czytelnikiem. Gdy w końcu doszłam do momentu kulminacyjnego, wyjaśnienia całej zagadki, nie mogłam uwierzyć w to co czytam. Nie będę ukrywać, ze wzruszyła mnie również końcówka i byłam bliska uronieniu kilku łez. Reasumując, serdecznie polecam Wam "JMNO" !.
To co zrobiłam Renata Frydrych na kartach swojego debiutu jest godne podziwu. Stworzyła ona książkę, która porywa wszystkim tym co właściwie w literaturze czytelnik pomija, bo ma to na co dzień. Pola jako lekko niezdarna i bujająca w obłokach kobieta jest idealną bohaterką do tej powieści. Nikt nie nadawałby się bardzo niż ona. Mimo swobodnego sposobu bycia Pola Kukułka ma bardzo poważne problemy, które oplata uśmiechem i radością. Może się wydawać dziwne, prawda? Ale tak właśnie jest. Autorka nadała Poli tak wyrazisty charakter, że nawet o największych problemach potrafi ona mówi w sposób radosny. (...)
Książki z taką bohaterkę jak Pola nie można nie polecić. "Załatw pogodę, ja zajmę się resztą" to zwariowana i bardzo wzruszająca opowieść o życiu prostej kobiety, która marzy o znalezieniu miłości i stworzeniu prawdziwego domu dla dzieci.

G.W.

http://recenzje-sophie.blogspot.com/2017/02/recenzja-zaatw-pogode-ja-zajme-sie.html
Grażdanin N.N.
Autor komentarza:
Anonimowy
28.02.2017 11:22:04 Usuń Zgłoś nadużycie
Książka „Grażdanin N. N.” to cenny i ciekawy dokument na temat codziennego życia w Związku Radzieckim. Autorzy pokazują ten świat, odsłaniając jego największe absurdy i przerażające mechanizmy działania. Zaczyna się niewinnie – od tekstu na temat radzieckich dobranocek. Okazuje się jednak, że nawet w tej bajkowej przestrzeni doszukiwano się politycznych podtekstów, podstępnych działań ze strony wrogów socjalizmu i imperialistycznych szpiegów. Brzmi niewiarygodnie? A jednak tak właśnie było. Niektóre postacie i zdarzenia z telewizyjnych bajek dla dzieci były bardzo dokładnie analizowane przez wierchuszkę, przez co niejeden z twórców stracił pracę i trafił do więzienia. Z tego samego powodu inni mogli awansować i robić karierę pod dyktando władz.

Gdy zagłębimy się w lekturę, robi się i śmieszno, i straszno. Nawet jeśli jest się obeznanym z tematyką, wciąż trudno uwierzyć, jak można było stworzyć imperium strachu, wszechpotężnej inwigilacji i niedorzeczności. I sprawić, by donosili na siebie nawet członkowie rodziny.
W tym klimacie utrzymane są również pozostałe rozdziały książki, z których dowiadujemy się między innymi, jak funkcjonował słynny rekreacyjny obóz Artek na Krymie, jak żyli studenci i przedstawiciele różnych zawodów, jak wyglądała wojna w Afganistanie i jak niektórzy próbowali uciekać od codzienności, popadając w alkoholizm lub z własnej woli trafiając do szpitali psychiatrycznych, bo ta rzeczywistość wydawała im się mniej zwariowana od świata za murami lecznic.

Wstrząsające są fragmenty poświęcone opiece społecznej, która w praktyce właściwie nie istniała. Gdy czyta się o losach okaleczonych weteranów wojen, o warunkach, w jakich „leczono” osoby stare i niepełnosprawne, włosy jeżą się na głowie. Jest to tym bardziej przerażające, że taki stan trwał nie tylko za czasów Stalina, ale do końca istnienia ZSRR. Mało tego – wciąż można w putinowskiej Rosji znaleźć wiele miejsc, które urągają ludzkiej godności i zamiast leczyć oraz pielęgnować, po prostu są tzw. przechowalniami.

„Grażdanin N. N.” układa się w opowieść o życiu przeciętnego obywatela Związku Radzieckiego, od dzieciństwa po starość. Autorzy każdy z rozdziałów poprzedzają krótkim, dobitnym opowiadaniem, które wprowadza czytelnika w problematykę kolejnej części. Potem są fakty, które układają się w opowieść o beznadziei, manipulacji, propagandzie i rozczarowaniach.
Całość uzupełniają archiwalne zdjęcia i bogata bibliografia.

Autorzy piszą w sposób ciekawy, barwny, łącząc reportażowy styl z językiem literackim. Dzięki temu mamy wrażenie, jakbyśmy oglądali świat ZSRR przez dziurkę od klucza. Będąc po drugiej stronie drzwi, można czuć się bezpiecznym, ale odczuwa się też lęk przed przyłapaniem na podglądaniu. Ten dziwny niepokój towarzyszy czytelnikowi podczas lektury, bo losy przeciętnego obywatela sowieckiego imperium nigdy nie były przewidywalne i pozbawione strachu przed jutrem.
BEATA IGIELSKA

Najaktywniejsi

Strefa prezentów

Dodawaj do kalendarza ważne wydarzenia, jak urodziny, imieniny, rocznice itp. Dzięki strefie prezentów nie zapomnisz o swoich znajomych i zautomatyzujesz
kupowanie prezentów.
WPISZ WAŻNE DATY